Praca przy rwaniu wiśni – jakie stawki?

zbiory wiśni

Sezon wiśniowy nabiera rozpędu. Na razie sadownicy zrywają słodkie odmiany i kierują je na rynki hurtowe i eksport. W tym tygodniu rozpoczniemy zbiory Łutówki, przy których będzie pracowała znaczna ilość pracowników sezonowych, zarówno z Polski jak i zza wschodniej granicy. Jakich stawek oczekują pracownicy, jakie stawki proponują sadownicy?

Zacznijmy od słodkich odmian wiśni. W ich przypadku zbiory są kierowane na rynek deserowy bądź eksport. Odmiany te nie plonują tak obficie jak Łutówka i żaden pracownik nie zerwie przez dzień takich ilości, jak w przypadku Łutówki. Dodatkowo wydajność jeszcze bardziej spada gdy zrywamy owoc z ogonkiem z przeznaczeniem na eksport lub gdy chcąc zachować najwyższa jakość zrywamy wiśnie bezpośrednio w łubianki.

Obecnie najczęściej spotykaną stawką jest 1,00 zł za każdy zebrany kilogram wiśni słodkich odmian. Stawka ta zależy głównie od ceny zbytu. Ta z kolei jest w tym roku zadowalająca i pomimo mniejszych ilości stawka ta jest akceptowalna dla obu stron.

Lada dzień zaczniemy zbiory Łutówki. W związku z tym coraz więcej zarówno ogłoszeń o pracę przy zbiorach, jak również ogłoszeń ludzi chętnych podjąć pracę.

W tym wypadku sprawa nie jest tak bezproblemowa, jak ta opisana wyżej.  Sadownicy jak co roku chcą płacić jak najmniej, a pracownicy chcą zarabiać jak najwięcej. Niemniej trzeba gdzieś znaleźć nić porozumienia.

Ze strony producentów najczęściej słyszymy o stawkach 0,70 – 0,80 zł za każdy zerwany kilogram. Argumentują tą dobrą jakością wiśni i średnicą tegorocznych owoców, co ma zapewniać dobrą ilość zebranych kilogramów. Są oczywiście sadownicy, który oferują 0,50 czy 0,60 zł za kilogram.

Na płacone stawki mają wpływ nie tylko ceny zbytu, ale w dalszej kolejności również koszty życia i inflacja. Nie ulega wątpliwości, że obie te zmienne w naszym kraju rosną.

 

 

5 KOMENTARZE

  1. No nareszcie. Pewnie ze sadownicy chcą płacić jak najmniej, bo złotówki same do kieszeni im nie wskakuja. Bo wszystko drożeje. Utrzymanie pracowników z ukrainy też więcej co roku sadownikow kosztuje, więc jakim prawem w tym roku znów chcą podwyżek. Sufit 10zl osiągnęli. Wystarczy na kilka lat. Wynajeliby sobie mieszkanie to zobaczyliby jakie to są koszty. Na zachodzie Europy za mieszkanie, dowóz na pole i wyjazdy do sklepu się! U połączyła macie wszystko za Free i jeszcze wam mało.

    • Tak samo Polak jedze za granicę i też oczekuję dużo zarobić! To działa w dwie strony a więc po co ta złośliwość.
  2. Witam ja mogę zbierać ale 1 zł za kg to minimum nie interesuje mnie koszty każdy jakieś ma a ja na rodzinę jak i inne osoby muszą zarobić chociaż 150 zł dniówki i tak to zamalo

  3. Tak samo Polak jedze za granicę i też oczekuję dużo zarobić! To działa w dwie strony a więc po co ta złośliwość.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności