Rynek środków ochrony – Nadal mała dostępność kaptanu

kaptan w sadzie

Na rynku środków ochrony roślin nadal panuje oczekiwanie na niektóre produkty. Od jakiegoś czasu obserwujemy niedobory w przypadku środków opartych na kaptanie. Wycofanie pewnych środków wiąże się z dużym popytem na inne produkty. W niektórych segmentach rynku można zaobserwować niedobory.

Jak informują nas właściciele sklepów ogrodniczych, występują problemy z dostępnością produktów opartych na kaptanie. Pomimo zapewnień ze strony producentów i hurtowni nadal nie ma na rynku większych dostaw. Według wcześniejszych informacji, środki te miały być w pełni dostępne w maju. Jak na razie daty potencjalnych dostaw odsuwają się w czasie, a w branży panuje oczekiwanie i niepewność. Od ręki dostępne są przeciętne ilości Merpanu 80 WDG oraz Captanu 80 WDG. Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że opisywane zagadnienie dotyczy wybranych produktów, a nie całego rynku.

Denerwują się również sadownicy. Zwłaszcza, gdy płacą kilkanaście, bądź kilkadziesiąt procent więcej za dany produkt. Nie ma w tym winy ani sprzedawców detalicznych ani hurtowni. Jest to ciąg przyczynowo skutkowy wynikający z uzależnienia produkcji w Europie od importu z Chin i Indii. Ponadto znaczącą rolę we wzrostach cen i braku dostępności niektórych środków mają rosnące ceny transportu morskiego, niedobór kontenerów i opóźnienia z tego wynikające.

Wycofanie środków opartych na tiuramie (Pellacol 10 PA) niesie za sobą widoczne następstwa. Sadownicy chcą chronić młode sady przed dużą populacją zajęcy. W związku z tym ze sklepów ogrodniczych w szybkim tempie znikają wszelkiego rodzaju siatki  sadownicze. W przypadku tego produktu również można zaobserwować okresowe niedobory na rynku.

Podobnie jest w przypadku środków opartych na ditianonie i glifosacie. Tych pierwszych dotyczą problemy z transportem i dostępnością. Tych drugi wzrosty cen. Wszystko to przedkłada się niestety na wzrosty kosztów produkcji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności