Są wzrosty cen przemysłu – bańka spekulacyjna pęka?

jabłka przemysłowe

Pomimo niższych zbiorów i małych dostaw na skupy ceny jabłek przemysłowych spadają, najczęściej w poniedziałki. Warto jednak zauważyć, że spadki cen dyktowane są przez największe podmioty. Przeglądając oferty kupna można zauważyć pierwsze wzrosty cen jabłek przemysłowych. Czy bańka spekulacyjna wreszcie pęka?

Od poniedziałku na większości punktów skupu sadownicy sprzedają jabłka w cenie od 0,40 do 0,42 zł za kilogram. Zważywszy na deszczową pogodę, na skupach i na przetwórniach panuje bardzo mały ruch. Niektórzy są zdania, że ostatnie opady korzystnie wpływają na sytuację. Przerwy w pracy, to jeszcze mniejsza podaż surowca.

Dziś na części punków skupu można zaobserwować delikatne wzrosty. Przedsiębiorcy oferują 0,44 – 0,46 zł za kilogram. Można również otrzymać 0,48 zł za kilogram, Tyle na dziś maksymalnie oferują pośrednicy, którzy wymagają ilości całosamochodowych, czyli co najmniej 80 skrzyniopalet jabłek. Ale, żeby pośrednicy mogli podnieść ceny skupu, muszą one wzrosnąć na zakładach przetwórczych. Niezależnie od oferowanej ceny nikt nie dokłada do interesu.

Dużo się również mówi o wzmożonych ostatnio transportach jabłek przemysłowych z zagłębia grójeckiego do przetwórni zlokalizowanych na Sandomierszczyźnie. Tamtejsze zakłady podnoszą stawki, aby skupić towar, którego na miejscu brakuje na bieżącą produkcję oraz po to, aby opłacalny był transport w tamten rejon. Można odnieść wrażenie, że ceny w zagłębiu grójeckim pozostają nieco niższe. To poniekąd zasługa dominującej niemieckiej przetwórni.

Wielu sadowników jest zdania, że branża przetwórcza strasząc spadkami chciała spowodować zwiększoną podaż surowca. Za zwiększoną podażą nastąpić miały kolejne, tym razem uzasadnione spadki. Cały mechanizm jest niczym innym, jak spekulacją. Dostawy surowca jednak się nie zwiększyły, a większość przetwórni działa na ułamku mocy przerobowych.

Bez wątpienia nie mamy do czynienia z urodzajnym rokiem. Tak komentuję sytuację wielu sadowników i pośredników, widząc jakimi ilościami jabłek przemysłowych się handluje. Warto dodać, że w takich momentach również pośrednicy pośrednio przyczyniają się do wzrostów cen.

1 KOMENTARZ

  1. Jabłek w tym roku jest bardzo dużo ale po prostu produkujemy co raz więcej jabłek dobrej jakości a nie spadowych.Tak niestety będzie i co roku owoców przemysłowych będzie brakować. Przetwórnie muszą regulować rynek wysoką ceną – skończyły się czasy hossy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności