Serbowie narzekają na niskie ceny śliwek

śliwki w Serbii

O ile śliwki w naszym kraju ostatnio zdrożały, jeśli chodzi o skup owoców dla krajowych sieci handlowych i na eksport, to zdaniem Serbów obecna sytuacja cenowa jest fatalna. Tamtejsi producenci skarżą się na niskie ceny owoców i wysokie koszty pracy. W efekcie czego tegoroczna uprawa nie przynosi im zysków.

Co ciekawe, najczęściej uprawianą odmianą śliwek w Serbii jest Stanley (uprawiany również w Polsce, jednak nie na tak dużych areałach, jak na przykład Lepotica). Zdaniem serbskich sadowników, Stanley ma najwyższą wartość użytkową, na którą składa się regularne plonowanie, odporność na choroby i zdrowie drzew. 

Tegorocznej wysokiej wydajności ponownie towarzyszy niska cena śliwek, która wynosi obecnie około 35 dinarów za kilogram (1,30 zł). Pamiętajmy, że w Polsce cena ta w niektórych rejonach kraju jest obecnie nieco niższa, nawet poniżej 1,00 zł za kilogram. Natomiast w rejonie grójeckim najniższe ceny skupu wyniosły w szczycie zbiorów Lepoticy 1,10 zł za kilogram. Z podobną sytuacją mamy do czynienia w Serbii – szczy podaży.

Producenci są zadowoleni z wysokich plonów, jakość owoców jest doskonała, ale cena 35 dinarów za ochronę śliwki to ich zdaniem stanowczo za mało. Sadownicy płacą robotnikom 2500 dinarów (94 zł) dziennie, do tego kupują drewniane skrzyneczki. W efekcie nie zostaje im nawet 20 dinarów za kilogram (0,75 zł). Aby sprzedać owoce, śliwka musi być zdrowa, bez uszkodzeń, kalibru co najmniej 32 mm, wtedy może trafić na rynki europejskie. 

Śliwki na potrzeby przetwórstwa kosztują 20 dinarów (0,75 zł) za kilogram. Podobnie jak w Polsce są zrywane, bądź otrząsane w kisteny.

Wcześniejsze odmiany sprzedawano za granicę po około 40 – 45 dinarów za kilogram (1,50 – 1,60 zł). Plantatorzy zwracają uwagę, że w ostatnich dniach wiele śliwowych sadów w Serbii zniszczyły gradobicia. Z tego powodu owoce nadają się wyłącznie dla przetwórstwa.

 

Źródło: glaszapadnesrbije

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here