Skąd duża podaż jabłek na rynkach hurtowych?

bronisze ceny jabłek

Podobnie, jak jesienią 2019, podaż jabłek na rynkach hurtowych jest znaczna mimo ogólnych mniejszych plonów. Dzieje się tak, ponieważ sadownicy, których w znacznym stopniu dotknęły przymrozki, decydują się zagospodarować mały tonaż właśnie na rynkach hurtowych.

Duża podaż jabłek deserowych na rynkach hurtowych to stopniowe spadki cen. Szczególnie wyraźnie można zaobserwować ten proces patrząc na ostanie dwa tygodnie. Na rynkach hurtowych mamy obecnie bardzo szeroką paletę oferowanych odmian. Od Delikatesa i Paulareda, przez Galę, po Golden Deliciousa i Jonagoreda.

Przymrozki, które wystąpiły wiosną sprawiły, że są w Polsce gospodarstwa, w których plony są znikome. Rozmawialiśmy z sadownikiem, który zarówno w ubiegłym, jak obecnym sezonie, nie będzie przechowywał jabłek. Nie wynika to z ich jakości, lecz małych ilości. Uruchomianie chłodni jest nieopłacalne.  

– Przymrozki drugi rok z rzędu niemalże całkowicie pozbawiły mnie plonu – mówi sadownik z gminy Nowe Miasto nad Pilicą. Przymrozki w jego sadzie wystąpiły kilkukrotnie. – Większość jesiennych odmian sprzedam na rynku hurtowym – tak mówi nam o planach na najbliższe dni. Natomiast kilkanaście skrzyniopalet Gali i Goldena Deliciousa zostanie sprzedanych do grupy producenckiej.

Podobnie sytuacja wygląda w wielu gospodarstwach. Mniejsze ilości są kierowane na rynki hurtowe, ponieważ nie opłaca się ich przechowywać. To pierwsza składowa obecnej, dużej podaży jabłek deserowych. Druga, to sadownicy nie posiadający infrastruktury chłodniczej. Ci z kolei, nawet gdy uzyskają dobre plony, są obecnie zmuszeni do sprzedaży bezpośredniej. Zarówno na rynki hurtowe, jak również podmiotom handlowym.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności