Tłumy rolników protestowały w Warszawie

protest rolników

Głośna nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt, zwana również „5 dla zwierząt”, była powodem dzisiejszej, bardzo licznej demonstracji w Warszawie. Według szacunków policji w manifestacji wzięło udział nawet 50 – 70 tysięcy rolników. Dzisiejszy protest sprzeciwu wobec ustawy nie obył się bez niespodzianek. Wśród rolników była również obecna symboliczna grupa sadowników, którzy solidaryzowali się z przedstawicielami zagrożonych branż.

Manifestacja rozpoczęła się o 10:00 rano na placu Artura Zawiszy – bardzo ruchliwe skrzyżowanie w centrum Warszawy. Rolnicy z Małopolski, Pomorza czy Podlasia, aby dotrzeć do stolicy na czas musieli rozpocząć podróż o 4 czy 5 nad ranem. Informowano o wzmożonych kontrolach autokarów przed wjazdem do Warszawy. Zdaniem protestujących było to celowe działanie służb, aby opóźnić bądź nawet uniemożliwić udział w proteście. Pomimo utrudnień i deszczowej aury, frekwencja dopisała.

Początkowo planowany był przemarsz pod Ministerstwo Rolnictwa, a następnie pod Sejm. Plany jednak zmieniono. Zdaniem organizatorów, Ministerstwo to zbyteczny przystanek i zdecydowano o bezpośrednim przemarszu pod Sejm, a następnie pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Mówiono również o chęci spotkania z premierem RP – Mateuszem Morawieckim. Jednak chwilę po tym, w mediach pojawiła się informacja, że premier jest na kwarantannie. 

Całą manifestację ze względów zagrożenia epidemicznego policja podzieliła na kilka grup. Jednak zdaniem sceptyków, miało to na celu sprawienie, aby ogólnie manifestacja wydawała się mniejsza. Kolejne grupy rolników, były oddalone od siebie co najmniej o 100 metrów. Gdy pierwsze grupy dotarły pod sejm, pozostałe zostały oddzielone przez policje i zatrzymane na ulicy Wiejskiej. Doszło wówczas do przepychanek rolników z policją. Rolnicy, którzy byli dalej również chcieli dostać się pod sejm.

Cała manifestacja była obstawiana przez niesłychaną wręcz ilość policjantów. Już w nocy do stolicy dotarły oddziały prewencji z województwa łódzkiego. Niemal przez cały okres trwania protestu, nad głowami rolników unosił się policyjny śmigłowiec. Rolnicy zwracają uwagę, że każda z grup, była szczelnie otoczona kordonem policji.

Rolnicy są bardzo zdeterminowani w walce z niedopracowaną i kierowaną ideologią ustawą. Komitet strajkowy złożony z ponad 50 organizacji rolniczych zapowiada kolejny paraliż kraju i kolejną manifestacje w Warszawie w przyszłym tygodniu. Mówi się również o napiętnowaniu w najbliższym czasie posłów, którzy głosowali za ustawą. Planowane są mniejsze protesty przed domami posłów, którzy głosowali w sejmie za opisywaną ustawą.

Wszyscy uczestnicy zwracają uwagę na jedność i ilość rolników. Zdaniem liderów, mieliśmy do czynienia z największym protestem rolników od czasów Andrzeja Leppera. Protestowali hodowcy bydła mięsnego, trzody chlewnej i drobiu. Producenci zbóż, warzyw, branża futerkowa, oraz symbolicznie sadownicy, których ustawa bezpośrednio nie dotyczy, jednak znaleźli czas, aby wziąć udział w manifestacji.

Co sądzicie o tym proteście?

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności