Włochy: Najpierw mrozy, teraz gradobicia

gradobicie

Włoskie sady doznały bardzo dużych uszkodzeń podczas ostatnich przymrozków. Natura niezmiennie pokazuje swoją siłę. Okolice Rzymu nawiedziło w poniedziałek gwałtowne gradobicie. Straty szacowane są na miliony euro.

W poniedziałkowe popołudnie gwałtowne burze z gradem nawiedziły region Lacjum – czyli okolic Rzymu. Największe straty są notowane na południe od stolicy Włoch. Niszczycielskie zjawiska nie oszczędzają włoskich rolników. Do zbiorów zarówno warzyw i owoców jeszcze daleko ,a już teraz wiele gospodarstw jest na granicy płynności finansowej.

Chociaż w mniejszym stopniu niż północne Włochy, również centrum kraju doznało pewnych strat w wyniku przymrozków. Plantatorzy w rejonie są złamani. Po przymrozkach, uprawy ucierpiały po raz kolejny. Zniszczone zostały nieosłonięte sady pestkowe, uprawy kiwi, a także wiele gatunków warzyw uprawianych w gruncie.

Gradziny były na tyle duże, a opad intensywny, że w regionie Rzymu zniszczone zostały również szklarnie. Po kryzysie związanym z pandemią i przymrozkami jest to kolejny dotkliwy cios dla tamtejszych producentów. Producenci owoców i warzyw z niepokojem patrzą w przyszłość, jeśli chodzi o przebieg pogody. Meteorolodzy na najbliższe dni zapowiadają więcej gwałtownych zjawisk pogodowych.

źródło: italiafruit.net

1 KOMENTARZ

  1. Włosi, jeśli ściemniają, to ostrzą sobie zęby na fundusz odbudowy, a jeśli nie, to jeśli u nas pogoda dopisze, naszych jabłek starczy dla nich wszystkich. Za odpowiednią cenę, oczywiście.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności