W Sandomierzu o formowaniu i nawożeniu czereśni

W drugim dniu Spotkania Sadowniczego Sandomierz 2018 w ramach bloku czereśniowego o formowaniu koron mówiła Anita Łukawska, redaktor naczelna pisma “Czereśnia”, a o nawożeniu Rene Albers, doradca sadowniczy z holenderskiej firmy Fruit Consult.

Formy koron czereśni na świecie
zaprezentowała red. Anita Łukawska. Prelegentka omówiła siedem systemów prowadzenia drzew czereśniowych w sadach. Podkreśliła, że poszukiwanie idealnej formy korony dla tego gatunku nie dało jednego rozwiązania i nadal prowadzone są badania nad znalezieniem formy korony, która dawałaby gwarancję właściwego doświetlenia każdej jej części, co jest konieczne dla inicjowania pąków kwiatowych, właściwego wzrostu, wysokich plonu i jakości owoców. Spośród koron wolnostojących omówione zostały korony jednoprzewodnikowe: Vogel Central Leader, formy wrzecionowe Super Slender Axe i Tall Spindle Axe, wieloprzewodnikowe: Kym Green Bush, Spanish Bush (hiszpański krzew), Steep Leader oraz system UFO.

Prelegentka zwróciła uwagę, że wybór systemu zależy od posiadanej przez sadownika wiedzy, lokalizacji sadu, od warunków wzrostu (rodzaju gleby i warunków mikroklimatycznych, wystawy itp.), możliwości technicznych i finansowych, odmiany, podkładki, dostępności siły roboczej, umiejętności zarządzania oraz rynku zbytu. Do zakładania sadu w każdym z wymienionych systemów należy wybierać drzewka bez rozgałęzień bocznych, ponieważ w wypadku takich drzewek najłatwiej jest uzyskać zamierzony efekt, czyli ukierunkować wzrost drzewek we właściwym kierunku. Nie warto kupować drzewek z licznymi rozgałęzieniami, ponieważ podczas ich przycinania po posadzeniu wszystkie zazwyczaj należy wyciąć.

A. Łukawska zwróciła także uwagę na konieczność corocznego cięcia drzew czereśni, ponieważ zapewni to wzrost wegetatywny, który jest konieczny dla zakładania pąków kwiatowych i owocowania. Czereśnia jest bowiem gatunkiem, który owocuje tylko wówczas, gdy drzewa corocznie wydają 10 lub więcej pędów o długości 60-80 cm. W wypadku każdego z omawianych systemów konieczne jest wycięcie 15-25% pędów w koronie.

Anita Łukawska

Budowanie plonu czereśni przez nawożenie i dokarmianie
to temat wystąpienia Rene Albersa, holenderskiego doradcy sadowniczego z Fruit Consult. Pierwszą i najważniejszą rzeczą, na którą zwraca uwagę prelegent jest analiza gleby. Bez wyników tego badania nie mamy wiedzy, jak poprawić jej żyzność. Zalecane jest wykonywanie takiej analizy co 3-4 lata. Analizę liści należy wykonywać z kolei każdego roku (2 tygodnie przed zbiorem) – to da nam informację o potrzebach nawozowych na następny sezon.

W młodych sadach, zwłaszcza 1,2 i 3-letnich ważne jest, by każdego roku mieć nowe, 15-20 cm przyrosty pędów. Jak to osiągnąć? W tym wypadku najważniejszymi czynnikami są azot i woda. Jeśli chodzi o wodę, to aby zapewnić odpowiedni przyrost czereśni, zalecane jest utrzymanie odpowiedniej wilgotności gleby w fazie kwitnienia – ok 25 kPa. Prelegent radził, jak w prosty sposób sprawdzić poziom wilgotności – należy uformować w dłoniach kulkę gleby wielkości śnieżki, podrzucić do góry i pozwolić jej upaść. Wilgotność gleby jest odpowiednia, gdy kulka rozpadnie się na pół, bez zbytniego rozprysku.

Jeśli chodzi o azot prelegent zalecił, by każdego roku bez względu na pogodę, zeszłoroczne plonowanie itd. wprowadzić do gleby, na przełomie lutego i marca, 40-50 kg/ha czystego azotu. To zapewnić ma optymalną, w momencie rozpoczęcia kwitnienia, zawartość azotu dostępnego na poziomie ok. 100 kg/ha.

Albers mówił również o 28 przeprowadzonych w Polsce analizach gleby. W 90% przypadków analizy wykazały zbyt niski poziom w glebie azotu, wapnia, fosforu, potasu. Jedynym pierwiastkiem, którego w polskich glebach nie brakuje, jest magnez.

Prelegent wspomniał także o materii organicznej – czarnym złocie. Jej zawartość w glebie determinuje kationową pojemność wodną – a Polsce jest ona za niska. Według prelegenta, na glebach na południe od Warszawy jej wartość wynosi między 40 a 60 mmol/kg, podczas gdy norma wynosi 120-150, a w Holandii na glebach gliniastych jej poziom to 150-250.

Rene Albers przedstawił również program nawożenia dolistnego czereśni – można się z nim zapoznać w najnowszym numerze pisma “Czereśnia”.

Rene Albers

Oprac. AŁ, DK, MP

Fot. A. Łukawska, D. Łabanowska-Bury

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię
Wpisz swój komentarz

Polityka Prywatności