Coraz więcej listew tnących, coraz mniej sekatorów

Mechaniczne cięcie sadu
fot. Monika Strużyk redaktor naczelny "MPS SAD"

Z siłą roboczą w sadownictwie jest coraz gorzej. Otwarcie niemieckiego rynku pracy dla Ukraińców, tylko pogarsza naszą sytuację.

Od wielu lat widoczny jest niedobór rąk do pracy przy zabiegu zimowego cięcia w sadzie. Idą za tym z sezonu na sezon, coraz wyższe dniówki. Jednak rynek nie pozostaje bierny. W którymś momencie musi nastąpić zatrzymanie się wzrostu dniówek, gdyż sadownik nie będzie w stanie ich zapłacić.

W sadach coraz częściej widać listwy tnące. To odpowiedź na brak rąk do pracy. Urządzenia te można kupić w dużym zakresie cenowym. Od 4 000 do 40 000 zł. Jednak w okolicach 10 000 zł kupimy dobre urządzenie.

Trudno oszacować jaki odsetek sadów jest cięty tymi urządzeniami. Trend jest widoczny. W sieci można znaleźć wiele ogłoszeń usługowego cięcia sadów. Stawki to około 200 zł/godzinę. Wydajność jest nieporównywalna. Listwa zastępuje 20 – 30 ludzi. Po cięciu mechanicznym, konieczne są poprawki. Jednak to już znacznie mniej czasochłonne cięcie.

Oczywiście dobrze zorganizowane ekipy tnące z doświadczeniem nie znikną z polskich sadów. Faktem jest natomiast to, że urządzeń do mechanicznego cięcia przybywa i będzie coraz szybciej przybywać w przyszłości. Poza tym, maszyna potrzebna 2 – 3 dni w roku jest świetnym rozwiązaniem, do kupna przez kilku sąsiadujących ze sobą producentów.

Karol Pajewski

Poprzedni artykułWięcej truskawek z Peru
Następny artykułOdmiana jabłek Szampion – charakterystyka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności