Ustawa podpisana, kłopoty trwają

Sezon zbiorów – zapoczątkowany przez zaczynające się truskawki – jest zagrożony przez coraz bardziej odczuwalny brak siły roboczej na plantacjach i w sadach. Podpisana ostatnio przez prezydenta RP ustawa wprowadzająca zatrudnienie do pomocy przy zbiorach nie wpłynęła na znaczącą poprawę sytuacji.

Wygląda na to, że Ukraińcy, na których polscy ogrodnicy najbardziej liczą w kampaniach zbiorów są coraz mniej zainteresowani podejmowaniem pracy w rolnictwie. Choć wzrasta ilość migrantów zarobkowych z Ukrainy, branża rolna staje się dla nich coraz rzadziej celem przyjazdu. Jak analizuje sytuację portal money.pl jeszcze przed pięciu laty sześciu na dziesięciu Ukraińców szukało pracy w gospodarstwach rolnych. Chociaż nadal w tym sektorze znajduje zatrudnienie najliczniejsza grupa pracowników ze Wschodu (około 300 tys. osób), to wśród zatrudniających się w ubiegłym roku liczba szukających pracy w rolnictwie spadła o 10%. Ten sezon raczej potwierdzi narastanie trendu niż zmianę tendencji. Wzrasta zainteresowanie Ukraińców pracami w przetwórstwie (wzrost o 38%) czy w budownictwie.

Jak relacjonuje portal Ukraińcy są bardzo dobrze skomunikowaną grupą migrantów – świetnie poinformowaną o bieżących możliwościach znalezienia pracy i oferowanych przez pracodawców warunkach. Warto też pamiętać, że działa w Polsce Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników Ukraińskich w Polsce (zarejestrowany w lipcu 2016 r.).

za: money.pl, wp.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Proszę podać swoje imię
Wpisz swój komentarz

Polityka Prywatności