Znikają maliny z całych plantacji
Pani Ilona, plantatorka malin z okolic Kraśnika, ostrzega innych przed plagą złodziei. Kilka dni temu amatorzy cudzych malin oberwali owoce z aż trzech należących do niej działek w miejscowości Skorczyce, w gminie Urzędów. Co ciekawe, jedna z nich znajduje się między domami. Po złodziejach została nawet pełna łubianka malin, której najwyraźniej zapomnieli zabrać. Jak się dziś okazało, tego samego dnia, gdy okradziono jedno z jej pól, złodzieje oberwali też maliny sąsiadowi, z działki położonej niedaleko.
A podobnych przypadków jest więcej. Plantatorka opowiada o kradzieży w okolicach Bęczyna, gdzie ktoś oberwał maliny z pola położonego za domem. Około tygodnia temu okradziono również jej znajomego z rejonu Ratoszyna. Z kolei w Natalinie złodzieje zabrali w nocy około 300 kg malin z plantacji należącej do kolejnego znajomego. I to również z pola znajdującego się za domem!
Plantatorka ostrzega sąsiadów
Pani Ilona jest przekonana, że złodzieje działają w grupie. Jak wyjaśnia, pola, z których skradziono jej maliny, sześć osób obrywało przez niemal cały dzień. Trudno więc sobie wyobrazić, żeby jedna osoba była w stanie zebrać podobną ilość owoców w ciągu jednej nocy. Plantatorka podejrzewa też, że sprawcy poruszają się busem. Takiej ilości owoców nie da się przewieźć zwykłym samochodem osobowym.
Pani Ilona ostrzega producentów z okolic Kraśnika, Urzędowa, Bęczyna i Wilkołaza. Zachęca do zabezpieczania plantacji za pomocą fotopułapek i kamer zasilanych energią słoneczną. Radzi też, żeby od czasu do czasu sprawdzać pola nocą i zwracać uwagę na osoby, które interesują się plantacjami.
Podejrzewa, że złodzieje mogą znać okolicę, skoro wiedzą, gdzie znajdują się pola z malinami. Apeluje do innych producentów o czujność i ostrzeganie sąsiadów. Jeśli ktoś widział coś podejrzanego, powinien to zgłosić.
