Raz w roku ekonomista i ekspert w dziedzinie sadownictwa dr Desmond O’Rourke (prezes firmy Belrose Inc. z USA) publikuje raport na temat konkurencyjności branży sadowniczej na świecie. Dokument przygotowywany jest dla jabłek (tab. 1) i dla gruszek (tab. 2). Raport zawiera m.in. ranking krajów, których sadownictwo jest najbardziej konkurencyjne na świecie. Ostatni raport z marca 2009 roku pokazuje, że palmę pierwszeństwa w przypadku jabłek dzierżą niezmiennie od kilku lat sadownicy z Chile. Na drugim miejscu znalazły się Włochy, które wyprzedziły w ostatnim roku Nową Zelandię. Czwarte i piąte miejsce zajęły odpowiednio USA i Francja. Kiepsko w tym zestawieniu wygląda pozycja Polski, która zajęła dopiero 22 miejsce (19 jeszcze w 2006 roku). Pomijając dużych graczy w produkcji sadowniczej (np. Francję, Chiny, Belgię, Holandię) wyprzedziły nas także takie kraje, jak Portugalia, Hiszpania, Turcja czy Grecja.
Przy tworzeniu ranking dr Desmond O’Rourke uwzględniał kraje, które są największymi producentami i eksporterami jabłek na świecie. Analiza uwzględniała 3 parametry: wydajność produkcji, infrastrukturę i nakłady oraz finanse i czynniki rynkowe. W parametrze określonym, jako wydajność produkcji uwzględniano szybkość zmian w sadach w danym kraju: odsetek młodych kwater, odsetek nowych odmian w produkcji, gęstość nasadzeń oraz średnie plony z jednostki powierzchni. Po pojęciem infrastruktury i nakładów kryją się m.in. możliwości przechowalnicze, nowoczesność pakowni, efektywność dystrybucji jabłek systemy marketingowe, dostępność ziemi, wody, siły roboczej oraz nakłady na założenie sadu.
Ostatni parametr, czyli finanse i czynniki rynkowe powstawał na podstawie takich czynników, jak wysokość inflacji, koszty kredytów, bezpieczeństwo praw własności, kontrola jakości produktu, eksport, średnia cena eksportowa oraz średnia odległość do rynków zbytu.
Przedstawione w tabelach zestawienie uwzględnia zarówno ranking finalny, jak i pod względem trzech wymienionych wyżej składników.
Wysoka pozycja Chile w rankingu wynika przede wszystkim z faktu, że aż 58% jabłek z tego kraju trafia na eksport (dane z 2007 r.). W tamtejszych sadach uprawia się nowe, poszukiwane przed odbiorców odmiany, głównie jabłek o czerwonej skórce (Royal Gala, Braeburn i Fuji). Kraj ten ma również dobrze wyposażone pakownie i pomimo sporej odległości od rynków zbytu świetnie radzi sobie z transportem jabłek. Na wysokim poziomie stoi również marketing w Chile. Wspólne stoiska i materiały promocyjne tego kraju pojawiają się na wszystkich najważniejszych imprezach branżowych na świecie. Na jednej stronie www.chileanfreshfruit.com odbiorcy mogą znaleźć wszystkie potrzebne informacje, łącznie z linkami do producentów i eksporterów jabłek.
fot. W. Górka
ARTYKUŁY Z KATEGORII
NAJNOWSZE NEWSY

