Jan Van Bergeijk/www.agf.nlJan Van Bergeijk/www.agf.nl
StoryEditor

Dwa tygodnie nawałnic... zbiory w Andaluzji mają być niższe o 20%

Data:  15 luty 2026Autor:
15 luty 2026

Po dwóch tygodniach sztormów i nawałnic na południu Hiszpanii władze zaczynają liczyć straty. Te są ogromne – szacuje się, że sięgną 20% całkowitej, rocznej produkcji ogrodniczej w Andaluzji.

Południe Hiszpanii – nawałnice, powodzie i zniszczenia

Hiszpańska Andaluzja, w tym także prowincja Huelva, doświadczyły w ostatnich dwóch tygodniach serii niszczycielskich nawałnic. Podobna sytuacja panuje na południu Portugalii i północy Maroka. Plantatorzy mówią o skali zniszczeń, jakiej nie notowano od 20–30 lat. Nie są to już punktowe burze, które co roku dewastowały kilka miejscowości – w tym sezonie zjawisko ma charakter masowy. Z domów ewakuowano 11 tysięcy mieszkańców, a część upraw nadal znajduje się pod wodą. Regionalne władze już teraz mówią o utracie około 20% tegorocznej produkcji ogrodniczej w Andaluzji, a niestety burze jeszcze się nie skończyły. Według lokalnych szacunków straty finansowe mogą przekroczyć 3 miliardy euro (ponad 12,5 miliarda złotych). Ocenia się, że około 75% upraw w Andaluzji w jakiś sposób ucierpiało.

Droższe warzywa, droższe truskawki?

Jeśli te szacunki się potwierdzą, zarówno handel hurtowy, jak i konsumenci powinni przygotować się na wzrost cen. Andaluzja, nazywana „ogrodem Europy”, to jeden z kluczowych regionów produkcji owoców i warzyw na naszym kontynencie. Tamtejsze plony wpływają na ceny i kierunki handlu w całej Europie, szczególnie wiosną.

Sama Huelva odpowiada za 95% hiszpańskiej produkcji truskawek i jest kluczowym dostawcą na rynek europejski. Region w sezonie produkuje 240–270 tysięcy ton truskawek oraz około 150 tysięcy ton innych gatunków jagodowych (malin, borówek, jeżyn). Według władz Andaluzji oznacza to, że na rynkach europejskich może zabraknąć nawet około 80 tysięcy ton tych owoców. Wpływ na ceny jest oczywisty: mniejsza podaż przy niezmienionym popycie oznacza wyższe ceny już w lutym. Jak będzie w marcu i kwietniu? Tego jeszcze nie wiemy, ale zalane plantacje oznaczają silną presję chorób grzybowych, a zainfekowane owoce nie nadają się do dalszego eksportu.

Ta wspólnota autonomiczna Hiszpanii produkuje rocznie znacznie więcej warzyw. Liczby robią wrażenie – w ubiegłym sezonie łączna produkcja warzyw wyniosła 3,8 miliona ton, z czego 80% trafiło na eksport. Dwadzieścia procent strat, o których mówią władze Andaluzji, to aż około 760 tysięcy ton warzyw mniej. Jeśli te wstępne hiszpańskie prognozy się potwierdzą, z pewnością odczujemy to w porównaniu cen rok do roku.

Źródło: www.theguardian.com

Zdjęcie: www.agf.nl

15. luty 2026 12:05