Maliny – zależymy dziś od Ukrainy
Tak samo jak zachodnie rynki zależą od cen jabłek czy wiśni w Polsce, tak my zależymy dziś od cen świeżych i mrożonych malin z Ukrainy. Czy nam się to podoba, czy nie, masowa produkcja kolejnych surowców przesuwa się na wschód.
Po kolejnych zmianach przepisów staliśmy się największym rynkiem zbytu dla mrożonych malin ze Wschodu. Czasem trafiają one do branży spożywczej. Częściej są reeksportowane. Relacja między zamówieniami z Zachodu a ilością malin importowanych ze Wschodu, a także plonowanie, mają bezpośredni wpływ na ceny skupu w Polsce.
Z punktu widzenia polskiego plantatora w jego interesie są więc jak najwyższe ceny malin na Wschodzie. Zależność jest aż nazbyt oczywista. Zmasowany import – dzięki tymczasowym przepisom – przy niskich cenach w 2022 roku oznaczał dla nas załamanie rynku. W 2026 roku na Ukrainie panują rekordowe ceny skupu, więc i plantatorzy w Polsce są zadowoleni z sezonu.
Ukraińcy zadowoleni z cen mrożonek
Ukraińskie Stowarzyszenie Jagodowe informuje o bardzo dobrym starcie eksportu mrożonych malin. Stawki są lepsze niż przed rokiem. Średnia cena z czerwca i lipca wyniosła nieco ponad 4,00 EUR/kg (17,55 zł/kg). Później owoce były skupowane drożej, więc perspektywy rynkowe zapewne będą sprzyjały kolejnym wzrostom.
Z kolei polskie niedobory spowodowane przymrozkami to dobra informacja dla Ukraińców. Po pierwsze, oznaczają więcej „miejsca” na zachodnich rynkach. Po drugie, dają perspektywę większej sprzedaży do Polski.
Stabilne ceny w Polsce
Od dłuższego czasu ceny skupu malin do mrożenia są wyjątkowo stabilne. Za klasę ekstra plantatorzy otrzymują najczęściej 19,50 zł/kg. Mamy już niemal połowę października, więc na kolejne podwyżki nie ma co liczyć. Stawki oceniane są jako dobre lub bardzo dobre, choć zawodzi plonowanie. Nowością jest natomiast stabilizacja, która – jak na polskie realia – trwa wyjątkowo długo...
Źródło: Ukrainian Berries Association
