Sad24
StoryEditorJabłka przemysłowe

Jabłka przemysłowe po 0,60 zł/kg. Sadownicy mówią o jawnej manipulacji

Data:  28 września 2026Autor:
28 września 2026

W sobotę podaż jabłek przemysłowych była większa, ale nie na tyle, by mówić o przepełnionych zakładach czy problemach z odbiorem surowca. Mimo to nowy tydzień zaczyna się od kolejnych obniżek. Branża znów próbuje stworzyć wrażenie, że jabłek jest za dużo. Po raz kolejny chodzi o utrzymanie konkurencyjności kosztem sadownika.

W sobotę podaż jabłek przemysłowych była większa, ale nie na tyle, by mówić o przepełnionych zakładach czy problemach z odbiorem surowca. Mimo to nowy tydzień zaczyna się od kolejnych obniżek. Branża znów próbuje stworzyć wrażenie, że jabłek jest za dużo. Po raz kolejny chodzi o utrzymanie konkurencyjności kosztem sadownika.

Jabłka przemysłowe znów tańsze

Już w piątek wybrane firmy obniżyły ceny skupu do 0,60 zł/kg z zapowiedzią kolejnych obniżek. Trend spadkowy jest kontynuowany w nowym tygodniu. Od dziś większość zakładów kupuje lub zamierza kupować po 0,65 zł/kg. To oznacza stawki poniżej 0,60 zł/kg na punktach skupu.

Jedynie w sobotę – tradycyjnie – podaż była wyraźnie większa. Niemniej i tak nie spowodowała sytuacji, w której baseny zakładów byłyby wypełnione po brzegi, a skupującym zabrakłoby skrzyń BDF. Ogólnie opisywane wydarzenia – tak samo jak przed rokiem – nakładają się na pełnię zbiorów i dostaw Szampiona oraz Red Jonaprinca.

„Odbić sobie” na sadowniku

Każdy, kto odpowiednio dobrze zna branżę sadowniczą, wie, że w tym sezonie to nie podaż jest przyczyną obniżek. Ze strony przetwórców słyszymy o konieczności bycia konkurencyjnym względem chińskiego i tureckiego koncentratu. Tam surowiec jest o wiele tańszy.

Nie bez znaczenia jest również brak bezpośredniego dostępu do tańszego, ukraińskiego koncentratu. Słowem – producent znów służy jako narzędzie do „odbijania” sobie strat lub ogniwo, które można bez końca wykorzystywać w pogoni za konkurencyjnością. Z drugiej strony, jeśli to międzynarodowy rynek faktycznie dyktuje takie ceny skupu, to po co znów używany jest ten sam zestaw zagrywek – także psychologicznych – żeby wywołać nerwową atmosferę i niepewność?

Jawna manipulacja

Tegoroczne dostawy są ułamkiem tych z lat urodzajnych. Do tej pory nie widzieliśmy długich kolejek przed zakładami. Nie przeszkadza to w kolejnych obniżkach. Do tego wszystkiego dochodzą słynne już „awarie”, które przedziwnym zbiegiem okoliczności pojawiają się w momencie nieco większych dostaw Szampiona.

Dostawy, które czekają na rozładunek i kontynuację pracy, dają w końcu kolejki, czyli sztucznie spiętrzoną podaż. 

„Tak to jeszcze nie było...”

Nasi rozmówcy – którzy skupują jabłka przemysłowe – nie pamiętają takiej sytuacji. W przeszłości zdarzało się, że zagrywki psychologiczne faktycznie zwiększały podaż i ogromne wolumeny surowca faktycznie trafiały na rynek w jednym momencie, gdy producenci panikowali. Obecnie sadownicy nie mają zapasów w gospodarstwach i dostawy znacząco nie wzrosły – z wyjątkiem soboty. 

28. wrzesień 2026 10:44