Przemysław Kapka
StoryEditorWiśnie

Mocno tnie młode wiśnie. W trzecim roku zbiera nawet 12 ton z hektara

Data:  20 października 2026Autor:
20 października 2026

Przemysław Kapka po posadzeniu wiśni skraca wszystkie pędy boczne do dwóch–trzech pąków. Rok później powtarza cięcie, choć oznacza to mniejszy plon w kolejnym sezonie. Dlaczego? Pan Przemysław chce przede wszystkim wzmocnić przewodnik i przyspieszyć wzrost drzew. W jego sadach pełnię owocowania można osiągnąć już w czwartym roku.

Przemysław Kapka po posadzeniu wiśni skraca wszystkie pędy boczne do dwóch–trzech pąków. Rok później powtarza cięcie, choć oznacza to mniejszy plon w kolejnym sezonie. Dlaczego? Pan Przemysław chce przede wszystkim wzmocnić przewodnik i przyspieszyć wzrost drzew. W jego sadach pełnię owocowania można osiągnąć już w czwartym roku.

Pan Przemysław od ponad 20 lat zajmuje się uprawą wiśni. Jego sady są przystosowane do zbioru kombajnem całorzędowym, a drzewa są prowadzone przy rusztowaniach. O tym rozwiązaniu pisaliśmy już wcześniej: Rusztowanie w sadzie wiśniowym? To rozwiązanie stosuje od niemal 20 lat. Tym razem sadownik pokazuje, jak tnie młode i starsze wiśnie.

Cięcie wiśni po posadzeniu

Zasada pana Przemysława jest prosta. Po posadzeniu skraca wszystkie pędy boczne do dwóch–trzech pąków, pozostawiając przewodnik. Po pierwszym roku wegetacji powtarza cięcie na nowych przyrostach. Wszystko po to, żeby drzewo jak najszybciej wykształciło silny przewodnik i osiągnęło odpowiednią wysokość. Drzewko, które nie było cięte w ten sposób, będzie wykształcało grube gałęzie, które z czasem trzeba będzie usuwać. Jak wyjaśnia pan Przemysław, takie gałęzie przy dużym obciążeniu owocami mogą się wyłamywać. Lepiej więc zadbać o właściwe prowadzenie drzewa już na początku. Dzięki odpowiedniemu cięciu w pierwszych latach drzewa mają jeden mocny przewodnik i drobne gałęzie boczne.

W trzecim roku nawet 10–12 ton wiśni z hektara

Intensywne cięcie młodych drzew ma jednak swoją cenę. Ogranicza owocowanie w drugim roku, owszem. Ale pan Przemysław uważa, że nie jest to strata, której powinniśmy żałować. W tym okresie plon wynosi zazwyczaj zaledwie kilkaset kilogramów z hektara. Ale za to w trzecim roku można już zebrać około 10–12 ton wiśni z hektara. – W naszych sadach jesteśmy w stanie już w czwartym roku uzyskać pełnię owocowania – podkreśla pan Przemysław.

Ale zaznacza przy tym także, że samo cięcie nie wystarczy. Duże znaczenie mają nawadnianie, odpowiednia pielęgnacja oraz prowadzenie drzew przy rusztowaniu, które pomaga utrzymać przewodnik i przyspiesza wzrost młodych wiśni.

Starsze wiśnie tnie mechanicznie

W starszych kwaterach pan Przemysław od trzech lat wykorzystuje listwę tnącą. Mechanicznie przycina zarówno boki koron, jak i ich dolne partie. Gałęzie w dolnej części usuwa do wysokości około 70–80 cm.

Takie prowadzenie drzew ułatwia wykonywanie zabiegów herbicydowych, ale – jak zaznacza sadownik – ma również znaczenie dla ochrony przed wiosennymi przymrozkami.

W materiale wideo możecie zobaczyć różnice między drzewami, na których wykonano dodatkowe cięcie po pierwszym roku, a tymi, których nie ciął. Wyjaśnia również, jak wygląda mechaniczne cięcie starszych sadów.

 

20. październik 2026 12:15