praca w sadzie
StoryEditorMateriał promocyjny

Niedobór pracowników receptą? Ile osób, tyle opinii

Data:  31 sierpień 2022Autor:
31 sierpień 2022
Coraz więcej sadowników jest przekonanych, że w tym sezonie nie uda zebrać się wszystkich jabłek. Spotkamy się również z opinią, że jest niedobór rąk do pracy to paradoksalnie dobra wiadomość.

Czym bliżej do pełni zbiorów jabłek, tym bardziej uwydatnia się niedobór pracowników sezonowych. Zwłaszcza tych, którzy corocznie przyjeżdżali na zbiory z Ukrainy. Ogłoszeń o chęci zatrudnienia pracowników przybywa. Oferty wahają się od 14 nawet do 20 zł za godzinę pracy brutto. Spotkamy się z producentami, którzy są pewni, że nie wszystkie jabłka w tym sezonie zostaną zebrane.
Paradoksalnie, znaczący niedobór pracowników jest przez niektórych uważany wręcz za „lekarstwo” na kryzys w branży sadowniczej. Niezebranie choćby niewielkiej części tegorocznych plonów to mniejsza podaż owoców na rynku. Mniejsza podaż to wyższe ceny. Na zdestabilizowanym polskim rynku może wiązać się ona z nieproporcjonalnymi wzrostami cen, które oczywiście są w interesie sadowników.
Chociaż pytanie o to, „czy wszystkie jabłka w tym sezonie zostaną zerwane” zadawaliśmy w minionych sezonach to sezon 2022/23 różni się od poprzednich jedną, kluczową kwestią - wojną na Ukrainie. Z tego powodu na rynku pracy jest znacznie mniej mężczyzn, na co zwracają uwagę krajowi przedsiębiorcy. Niestety w związku z powyższym należy przypuszczać, że stawki za każdą godzinę pracy jeszcze wzrosną.
Ze zdecydowaną krytyką ze strony rolników z każdej branży, a także przedsiębiorców spotyka się coraz bardziej rozwinięty system świadczeń socjalnych w Polsce. Z tego powodu część Polaków oraz imigrantów z Ukrainy w ogóle rezygnuje z podjęcia jakiejkolwiek pracy, także tej sezonowej.
23. styczeń 2026 01:22