czereśnia Serbia
StoryEditorMateriał promocyjny

Rybitwy zasapane czereśniami z południa. Były kontrole i posypały się mandaty

Data:  01 czerwiec 2024Autor:
01 czerwiec 2024
Krakowskie Rybitwy jeszcze wczoraj rano „zalane” były importowanymi czereśniami bez oznaczeń i dokumentacji. Jednak na rynku pojawili się inspektorzy IJHARS-u i posypały się mandaty...

Krakowskie Rybitwy „zasypane” czereśniami z importu

W środę na naszym Facebook-owym profilu opublikowaliśmy krótki filmik od sadownika sprzedającego owoce na rynku hurtowym Rybitwy w Krakowie. Widać na nim szereg aut dostawczych oferujących owoce z południa Europy. Film wywołał oburzenie sadowników, ponieważ w tak trudnym sezonie może się okazać, że na nasz rynek w bardzo dużych ilościach trafią owoce z importu, a ceny nie zrekompensują niższych plonów.W komentarzach często pojawia się informacja, że owoce z południa sprzedają Rumuni. Należy tutaj dokładniej wyjaśnić sytuację. Owszem, widzimy samochody z rumuńskimi rejestracjami, ale większość sprzedających to Romowie. Handlują oni czereśniami przede wszystkim z Serbii, Węgier i Rumunii. Co więcej nie jest to nowe zjawisko, lecz obserwowane każdego roku.Na krótkim filmie z wczorajszej nocy (z 30 na 31 maja) widzimy kilkadziesiąt aut wypełnionych czereśniami z zagranicy. Bardzo dziękujemy Czytelnikowi, który wysłał go do nas dziś rano.

Polskie służby wreszcie działają

Wczoraj służby najwyraźniej szybko zostały poinformowane o kilkudziesięciu sprzedających importowane czereśnie. Jak informują nas hurtownicy z rynku Rybitwy, była kontrola i posypały się mandaty. Po południu nie było już owoców oferowanych przez Romów, a na placu sprzedawali wyłącznie polscy sadownicy. W efekcie na rynku importowane czereśnie to teraz wyłącznie towar z Serbii u hurtowników na halach po 18,00 - 20,00 zł/kg.Warto docenić bardzo szybką reakcję służb. Właśnie takiego działania oczekują polscy sadownicy. Miejmy nadzieję, że w przyszłości będziemy częściej przekazywać tego typu informacje.
23. styczeń 2026 02:08