Mołdawia dopłaca do karczowania sadów, a i owszem. Tyle że nie chodzi o to, żeby sadownicy rezygnowali z produkcji. Celem jest modernizacja sadownictwa i winiarstwa. Państwo pomaga usuwać stare i nierentowne plantacje, ale równocześnie wspiera zakładanie nowych, bardziej wydajnych sadów i winnic.
Ile Mołdawia płaci za wykarczowanie sadu?
Stawka wynosi 15 tys. lei za hektar (około 3260 zł/ha). Wsparcie mogą otrzymać producenci, którzy zdecydowali się usunąć nieproduktywne lub ekonomicznie nierentowne sady albo winnice. Najpierw trzeba je wykarczować, a następnie udokumentować wykonane prace i złożyć wniosek o dopłatę. Pomoc obejmuje powierzchnie od 0,15 do 100 hektarów rocznie. Po karczowaniu grunt ma wrócić do użytkowania rolniczego, a rolnik musi utrzymywać go w dobrej kulturze rolnej przez kolejne trzy lata.
Mołdawska Agencja Interwencji i Płatności w Rolnictwie (AIPA) zatwierdziła właśnie do wypłaty 21,62 mln lei (około 4,7 mln zł). Pieniądze dotyczą 160 wniosków złożonych w 2025 roku, zarówno przez sadowników, jak i właścicieli winnic.
Co ciekawe, Mołdawia już od kilku lat wspiera karczowanie przestarzałych plantacji. W rządowych planach na lata 2021–2025 przewidziano wykarczowanie 21 tys. hektarów sadów i winnic. Do grudnia 2024 roku usunięto już 15,8 tys. hektarów.
Sad może owocować, ale nie zarabiać
Dlaczego Mołdawianie zdecydowali się dopłacać do usuwania wieloletnich nasadzeń? Jednym z powodów jest zmiana rynków zbytu. Tamtejsi sadownicy przez lata sprzedawali dużą część owoców na Wschód. Dziś coraz większego znaczenia nabierają odbiorcy europejscy, którzy mają inne wymagania dotyczące odmian, jakości i przygotowania owoców do sprzedaży. Jeżeli odmiana przestała być poszukiwana przez odbiorców, nie zapewnia wymaganej jakości owoców albo jest zbyt kosztowna w ochronie, dalsze utrzymywanie plantacji może po prostu nie mieć ekonomicznego uzasadnienia. Nawet jeśli drzewa nadal dobrze owocują.
Właśnie w takim kierunku Mołdawia chce zmieniać swoje sadownictwo. Ministerstwo rolnictwa wspiera nie tylko karczowanie, lecz także zakładanie nowoczesnych sadów intensywnych i superintensywnych. W latach 2022–2024 na tworzenie rentownych plantacji przeznaczono ponad 253 mln lei (około 55 mln zł).
W Polsce chcieliśmy dopłat do karczowania, ale na innych zasadach
W naszym kraju dyskusja o konieczności wprowadzenia podobnego mechanizmu wraca przede wszystkim przy okazji problemów ze sprzedażą jabłek, nadprodukcji i niskich cen. Co i rusz pojawiają się propozycje, że dobrym rozwiązaniem byłyby rekompensaty za utracone dochody przez co najmniej pięć lat. Grunty po wykarczowanych sadach miałyby być przeznaczane pod inne uprawy. Tylko czy w ten sposób rzeczywiście rozwiązalibyśmy problem nadprodukcji? Przecież na miejscu wykarczowanych sadów powstałyby inne uprawy, a jeśli wielu sadowników zdecydowałoby się na ten sam kierunek produkcji, za kilka lat moglibyśmy mieć podobny problem na kolejnym rynku.
Uprzedzając Wasze pytania: w Unii Europejskiej również można otrzymać dopłatę za karczowanie plantacji. Przykładem jest Francja, gdzie w 2024 roku Komisja Europejska zatwierdziła program dopłat do trwałego karczowania winnic o wartości 120 mln euro (około 525 mln zł). Francuscy winiarze mogli otrzymać 4 tys. euro za hektar (około 17,5 tys. zł/ha). Był to jednak program dotyczący winnic, a nie sadów.
