W miejscowości Cielądz (powiat rawski) doszło do kradzieży w gospodarstwie sadowniczym. Skradziono koparkę Volvo ECR58D z wibromłotem do wciskania słupów. Maszyna była niezbędna do pracy, a poszkodowani sadownicy apelują o pomoc w jej odnalezieniu.
Jak zwykle przy tego rodzaju sytuacjach, przeraża pewność siebie złodziei. Po śladach można stwierdzić, że na teren gospodarstwa dostali się przeskakując przez siatkę, następnie uruchomili koparkę i przejechali nią około 800-900 metrów po działce, uszkodzili zamek w bramie i załadowali koparkę na lawetę.
Nie wiadomo, kiedy dokładnie doszło do kradzieży. Jeszcze tydzień temu właściciele pracowali koparką przy wbijaniu słupów, ale ze względu na konieczność innych prac, pozostawiono ją w odległości około 200 metrów od zabudowań, przy czym nadal była to posesja ogrodzona. Dopiero teraz spostrzegli, że maszyna zniknęła.
– Oczywiście liczymy, że ktoś może widział coś, co pomoże nam dotrzeć do złodziei. Ale chcemy też ostrzec innych sadowników. Cały czas trzeba mieć się na baczności. Nigdy nie pomyślelibyśmy, że złodzieje upatrzą sobie naszą koparkę. To dowodzi też, że musieli dobrze przygotować się do kradzieży, bo gospodarstwo jest monitorowane, ale miejsce, gdzie stała koparka już nie. Bardzo prosimy o solidarność. Jeśli ktoś zauważy taki sprzęt, prosimy o informacje. To nie jest sprzęt typowy, jeśli została w naszym kraju, można ją zidentyfikować. To może spotkać każdego z nas – mówi poszkodowany sadownik.
Właściciele koparki przewidzieli nagrodę dla osób, które pomogą w odnalezieniu sprzętu. Numer telefonu: 601150111


