cięcie zimowe jabłoni
StoryEditorMateriał promocyjny

Przyuczony pracownik czy „ekipa” do cięcia sadu?

Data:  22 grudzień 2020Autor:
22 grudzień 2020
Wchodzimy w okres, w którym ciecie zimowe będzie głównym tematem w sadowniczej branży. Nauczenie cięcia pracowników, którzy nie mieli do czynienia z tą pracą jest stosunkowo łatwe. Odwrotnie jest w przypadku ekip, które mają wypracowane swoje nawyki. Zdarza się, że dochodzi do konfliktów na tym polu pomiędzy sadownikiem, a pracownikami, którzy chcą ciąć sad według własnego uznania.

Coraz większy odsetek sadów karłowych sprawia, że wielu sadowników jest w stanie poradzić sobie z cięciem zimowym jabłoni samodzielnie lub z pomocą domowników. Niektórzy biorą do pomocy pracowników z Ukrainy, bądź chętnych do pracy, a nie posiadających sadu sąsiadów. Nie bez znaczenia są również stawki za cięcie, które obecnie sięgają nawet 200 złotych za 8 godzinny dzień pracy.
Bardzo często mówi się, że sadownik dobrze zna się na cięciu, bardzo łatwo może przyuczyć pracownika, który nigdy się tym nie zajmował. Wówczas uczeń od razu przejmuje dobrą technikę i nawyki. Poza tym tnie z sadownikiem sad dokładnie według jego uznania.
Sprawa wygląda zupełnie inaczej w przypadku ekip do cięcia. Te cieszące się najlepszą renomą doskonale wiedzą, jak ciąć sady. Na takich fachowców należy zazwyczaj poczekać. Również zapłata za ich pracę do najniższych nie należy.
Chcąc zdążyć z cięciem lub zaoszczędzić sadownicy decydują się na ekipy o nieco mniejszej renomie. Zdarza się, że jasne przedstawienie swoich oczekiwań co do wykonywanej usługi, spotyka się z niezrozumiałym oporem ze strony pracowników.
Bywa, że sadownik oczekuje danej techniki cięcia w zależności od odmiany czy kwatery.  Zdarza się, że pracownicy, którzy mają wyrobione nawyki w kontekście techniki nie chcą ich zmienić. Efektem są spięcia między pracodawcą, a pracownikami. Niektórzy upierają się nad wyższością swojej techniki i próbują przekonać do niej sadownika. Niestety, z punktu widzenia zarówno logiki, jak również wolnego rynku, to pracodawca ustala warunki. Jeśli obie strony zgadzają się na daną zapłatę, to pracownicy powinni dostosować swoją usługę do oczekiwać zleceniodawcy.
Wyjątkowo zdarza się, że jest odwrotnie. To pracownicy oczekują, że sadownik dostosuje się do ich zdania. Pozwala na to niedobór rąk do pracy. Zdarza się, że z powyższego powodu kończy się współpraca. Na szczęście takie sytuacje to rzadkość.
23. styczeń 2026 09:45