Sad24
StoryEditor

Niemieccy przetwórcy mają problem: mniej owoców, wyższe ceny, droższa produkcja

Data:  06 października 2026Autor:
06 października 2026

Przetwórcy narzekają, że owoców jest mniej, trudniej je kupić, a za dostępny surowiec trzeba płacić coraz więcej. Jak sami zauważają, konkurencja o owoce rośnie, a słabsze zbiory w Europie przekładają się na wyższe ceny zakupu. Co więcej, mniejsza ilość surowca podnosi także koszty produkcji w samych zakładach.

Przetwórcy narzekają, że owoców jest mniej, trudniej je kupić, a za dostępny surowiec trzeba płacić coraz więcej. Jak sami zauważają, konkurencja o owoce rośnie, a słabsze zbiory w Europie przekładają się na wyższe ceny zakupu. Co więcej, mniejsza ilość surowca podnosi także koszty produkcji w samych zakładach.

BOGK, czyli niemiecki związek reprezentujący przemysł przetwórstwa owoców, warzyw i ziemniaków, opublikował komunikat o sytuacji po tegorocznych zbiorach. Organizacja pisze o ograniczonej dostępności surowca, problemach z jakością i rosnących cenach. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy m.in. malin, wiśni, porzeczek, agrestu i jeżyn.

Owoców jest mniej i zakłady muszą o nie konkurować

BOGK zauważa, że ekstremalne temperatury, słabsze zbiory i problemy z pracownikami ograniczyły ilość owoców trafiających do przetwórstwa. Przy niektórych gatunkach dostępne ilości są niewielkie, a ceny znacznie wzrosły w porównaniu z poprzednimi latami. Jeśli podaż jest mniejsza, rośnie też konkurencja o surowiec. Zakład musi zaoferować więcej albo pogodzić się z mniejszym przerobem.

BOGK zwraca uwagę m.in. na wiśnie – to już drugi słabszy zbiór z rzędu. Problemy z dostępnością dotyczą też malin, jagód leśnych i borówki brusznicy. Jeszcze trudniej wygląda sytuacja w segmencie ekologicznym. Organizacja pisze, że przy niektórych surowcach ilości dostępne dla przetwórstwa są bardzo małe.

Przetwórcy płacą więcej, ale to nie koniec ich problemu

Do tego dochodzi jeszcze jeden mechanizm. BOGK powołuje się na PROFEL, europejską organizację przemysłu przetwórstwa owoców i warzyw. PROFEL pisze, że mniejsze i bardziej nieregularne zbiory oznaczają mniej surowca dla zakładów. A mniej surowca oznacza mniejszy przerób.

Jeżeli przez linię produkcyjną przejdzie mniej ton owoców, zakład gorzej wykorzystuje swoje moce. Koszty pracy, energii, utrzymania maszyn, magazynów czy chłodni nadal pozostają. Rozkładają się jednak na mniejszą ilość gotowego produktu.

BOGK domaga się działań, które pozwolą dalej inwestować w gospodarstwa, lepiej zabezpieczać produkcję przed skutkami trudnej pogody i utrzymać konkurencyjność europejskich zakładów. Chodzi o to, żeby owoce nadal były produkowane w Europie i żeby przetwórcy mieli dostęp do surowca możliwie blisko swoich zakładów. Jeśli zbiory będą coraz słabsze i bardziej nieregularne, surowca będzie mniej, a jego zdobycie i przerób będą coraz droższe.

A czy sadownicy widzą te wyższe ceny?

Oczywiście z perspektywy producentów owoców ten rynek wygląda inaczej. Czy widzimy dziś te „znacznie wyższe ceny”, o których mówią przetwórcy? Tym bardziej warto jednak wiedzieć, jak sytuację tłumaczy sam przemysł. Bo jeśli zakłady przyznają, że owoców jest mniej, konkurencja o surowiec rośnie, a za dostępne partie trzeba płacić więcej, to dla sadowników jest to informacja, którą trzeba mieć na uwadze.

 

Źródło: BOGK, PROFEL.

 

06. październik 2026 11:31