Sad24
StoryEditor

Tak kontrolujemy koncentrat z importu: 813 partii, zero badań na pestycydy

Data:  06 października 2026Autor:
06 października 2026

W 2025 roku i pierwszej połowie 2026 roku graniczną kontrolą sanitarną objęto 1304 partie koncentratu jabłkowego z państw trzecich. Nawet z jednej nie pobrano próbki do badań laboratoryjnych. Przy tak dużym imporcie i tylu pytaniach o jakość sprowadzanego koncentratu ta liczba mówi sama za siebie.

W 2025 roku i pierwszej połowie 2026 roku graniczną kontrolą sanitarną objęto 1304 partie koncentratu jabłkowego z państw trzecich. Nawet z jednej nie pobrano próbki do badań laboratoryjnych. Przy tak dużym imporcie i tylu pytaniach o jakość sprowadzanego koncentratu ta liczba mówi sama za siebie.

Przyznajemy, że takich danych się nie spodziewaliśmy. Pochodzą z odpowiedzi Głównego Inspektoratu Sanitarnego na pytania naszej redakcyjnej koleżanki Agnieszki Sawickiej. Pytaliśmy, jak w rzeczywistości kontrolowane są importowane koncentraty owocowe, w tym koncentrat jabłkowy, i czy sprowadzany produkt jest badany laboratoryjnie. Okazuje się, że partia może przejść graniczną kontrolę sanitarną, choć żadna jej próbka nie trafi do laboratorium.

813 partii w 2025 roku. Ani jednej próbki

W 2025 roku państwowi graniczni inspektorzy sanitarni przeprowadzili 788 kontroli koncentratu soku jabłkowego. Objęły one 813 partii. Nie pobrano ani jednej próbki koncentratu jabłkowego do badań laboratoryjnych. W pierwszej połowie 2026 roku przeprowadzono kolejne 466 kontroli, które objęły 491 partii. Wynik był dokładnie taki sam – ani jednej próbki koncentratu jabłkowego nie pobrano do badań laboratoryjnych. Łącznie daje to 1304 partie w ciągu półtora roku.

Nie oznacza to, że koncentrat wjeżdża do Polski bez kontroli. To trzeba podkreślić. GIS wyjaśnia, że sprawdzana jest dokumentacja przesyłki, dokumenty handlowe, identyfikacja partii oraz dokumenty potwierdzające bezpieczeństwo towaru, w tym przedstawione wyniki badań laboratoryjnych.

Owszem, inspektor może również obejrzeć produkt i pobrać próbkę. Tyle że pobranie próbki nie jest obowiązkowe. GIS pisze jasno, że zależy ono od oceny ryzyka – bierze się pod uwagę m.in. rodzaj produktu, kraj pochodzenia, wyniki wcześniejszych kontroli i dokumentację. Próbki pobiera się przede wszystkim wtedy, gdy pojawiają się wątpliwości dotyczące bezpieczeństwa produktu albo dokumenty nie pozwalają na jego ocenę. Krótko mówiąc: „partia skontrolowana” nie oznacza „partia przebadana w laboratorium”.

Co ciekawe, laboratorium pojawia się przy innych koncentratach owocowych. W 2025 roku z 1543 partii innych koncentratów soków pobrano 12 próbek do badań na zawartość metali ciężkich. Żadna nie wykazała niezgodności. Przy koncentracie jabłkowym w tym samym czasie nie pobrano ani jednej próbki do badań laboratoryjnych.

A co z pozostałościami pestycydów?

Tu dane są równie ciekawe. GIS informuje, że w całym 2025 roku nie badano koncentratu jabłkowego pod kątem pozostałości pestycydów. W 2026 roku, do chwili przygotowania odpowiedzi, w ramach bieżącego nadzoru zbadano jedną próbkę. W 2023 roku zbadano 25 próbek koncentratów i zagęszczonych soków jabłkowych, a w 2024 roku – 21. Żadnej z nich nie zdyskwalifikowano.

Sanepid zaznacza oczywiście, że nadzór nie kończy się na granicy. Produkty mogą być później kontrolowane w zakładach, hurtowniach czy handlu, a próbki pobiera się również w ramach krajowych programów monitoringu. To jednak nie zmienia danych dotyczących samych kontroli granicznych: w 2025 roku i pierwszym półroczu 2026 roku z 1304 partii koncentratu jabłkowego nie pobrano do badań laboratoryjnych ani jednej próbki.

Koncentrat z Ukrainy nie jest objęty wzmożonymi kontrolami

To szczególnie ważne przy dyskusji o imporcie z Ukrainy. GIS potwierdził, że koncentraty soków owocowych pochodzące z Ukrainy, w tym koncentrat jabłkowy i porzeczkowy, nie są obecnie objęte wzmożonymi kontrolami ani szczególnymi warunkami przywozu wynikającymi z unijnych przepisów. Podlegają zasadom ogólnym.

Jednocześnie GIS nie prowadzi osobnego zestawienia wyników granicznych kontroli koncentratów z Ukrainy. Dane o 1304 partiach dotyczą wszystkich państw trzecich razem. Nie dowiemy się więc z tej odpowiedzi, ile partii przyjechało z Ukrainy, ile z Mołdawii czy innych krajów i które z nich zostały poddane dodatkowym czynnościom.

Sanepid bada koncentrat, nie jabłka

GIS podkreśla, że przedmiotem kontroli jest gotowy koncentrat, a nie jabłka, z których został wyprodukowany w kraju pochodzenia. Jeśli pobierana jest próbka, pochodzi właśnie z koncentratu. Odpowiedzialność za bezpieczeństwo produktu spoczywa również na importerze, który może korzystać z wyników badań dostawcy albo zlecić własne badania.

Nie oznacza to, że koncentrat wjeżdża do Polski bez kontroli. Kontrola jednak nie musi oznaczać badania produktu.  A kiedy wokół importu koncentratu jabłkowego od miesięcy trwa dyskusja o jakości, pozostałościach środków ochrony roślin i konkurencji z polskim surowcem, trudno przejść obojętnie obok tego, co podał sam GIS: 1304 partie koncentratu jabłkowego. Ani jednej próbki pobranej do badań laboratoryjnych podczas granicznej kontroli.

06. październik 2026 13:27