Jakub Dobrosz
StoryEditor

Unia będzie produkować mniej owoców i warzyw. Import już rośnie

Data:  05 października 2026Autor:
05 października 2026

Wszyscy widzimy, co dzieje się na rynku, i zastanawiamy się, w którą stronę to pójdzie. RaboResearch przeanalizował przyszłość europejskiego handlu owocami i warzywami. Jednym z najciekawszych wniosków jest prognoza, że produkcja w Unii będzie malała, a import spoza UE nadal rósł. Powody? Dobrze je znamy.

Wszyscy widzimy, co dzieje się na rynku, i zastanawiamy się, w którą stronę to pójdzie. RaboResearch przeanalizował przyszłość europejskiego handlu owocami i warzywami. Jednym z najciekawszych wniosków jest prognoza, że produkcja w Unii będzie malała, a import spoza UE nadal rósł. Powody? Dobrze je znamy.

Produkcja w Unii będzie spadać

RaboResearch prognozuje, że ten kierunek utrzyma się co najmniej do 2030 roku. Europa ma produkować mniej owoców i warzyw, a jednocześnie import spoza Unii ma nadal rosnąć. Powody nie są dla sadowników żadnym zaskoczeniem. Zmiany klimatu, coraz mniej możliwości w ochronie roślin, problemy z wodą, ziemią, energią i pracownikami. Do tego coraz większa zmienność zbiorów – nie tylko pod względem ilości, ale również jakości. W Polsce nie trzeba tego szczególnie tłumaczyć. Rosną koszty, ubywa dostępnych rozwiązań w ochronie, coraz trudniej o pracowników, a kolejne sezony pokazują, jak mocno produkcja zależy od pogody.

Import już rośnie

RaboResearch pokazuje to na przykładzie borówki z Peru. W 2015 roku owoce z tego kraju sprowadzało do UE około 30 firm. Dziesięć lat później było ich już ponad 150. W tym gronie są nie tylko europejscy importerzy. Własne biura handlowe w Europie otwierają również eksporterzy z Peru, Chile czy Republiki Południowej Afryki. Jeżeli europejska produkcja będzie dalej malała, część brakującego towaru po prostu przyjedzie z innych części świata. I właśnie dlatego spadek produkcji w UE nie musi automatycznie poprawić sytuacji europejskich producentów.

Mniej produkcji nie musi oznaczać lepszych cen

Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się proste. Skoro Europa będzie produkowała mniej, owoców powinno brakować, a ceny dla producentów powinny rosnąć. Tyle że po drugiej stronie rynku jest jeszcze konsument. A ten nie kupuje coraz więcej. Spożycie owoców i warzyw w przeliczeniu na jednego mieszkańca UE od około dekady zmienia się niewiele. RaboResearch nie spodziewa się dużego wzrostu również w kolejnych latach. Do tego Europa się starzeje, a liczba mieszkańców przestaje rosnąć. W Polsce, Niemczech i we Włoszech już spada. Może się więc okazać, że owoców wyprodukowanych w Unii będzie mniej, ale na półkach wcale nie będzie mniej towaru. Część braków uzupełni import, a popyt pozostanie na podobnym poziomie.

Sieci chcą pewnych dostawców

Po latach wysokiej inflacji klienci bardziej pilnują cen, więc sieci jeszcze mocniej konkurują o zakupy konsumentów. To odbija się także na dostawcach owoców i warzyw. Sieci coraz częściej chcą pracować z firmami, które są w stanie zapewnić im konkretną ilość towaru, odpowiednią jakość i regularne dostawy przez dłuższy czas. Zamiast kupować owoce na bieżąco, częściej wybierają stałych partnerów, organizują przetargi albo wcześniej ustalają ceny i wielkość dostaw.

Problem w tym, że takie wymagania coraz trudniej spełnić. Produkcja jest mniej przewidywalna, zbiory mocniej różnią się między sezonami, a jakość i ilość towaru coraz bardziej zależą od pogody, wody czy dostępności pracowników. Dostawca ma więc zapewnić sieci regularność właśnie wtedy, gdy producentom coraz trudniej ją zagwarantować.

Właśnie w takich warunkach firmy handlowe będą musiały zdecydować, gdzie jest ich miejsce. RaboResearch przewiduje, że najwięksi będą zwiększać skalę, żeby obsługiwać sieci i zapewniać duże, regularne dostawy. Mniejsze firmy będą szukały przewagi w specjalizacji – konkretnym produkcie, rynku, odbiorcy albo usłudze. 

Cały raport RaboResearch: „Scale or specialization: Two paths ahead for the EU fruit and vegetable wholesale sector”

05. październik 2026 17:03