Alwa chłodnia
StoryEditorMateriał promocyjny

Alwa i Empire wciąż poszukiwane. Ceny znacznie wyższe od „standardów”

Data:  20 grudzień 2025Autor:
20 grudzień 2025
Tylko markety zdają się nie być w stanie zapłacić więcej za jabłka… Dalekie rynki potrafią i Wschód potrafi. Najlepszym przykładem są Alwa i Empire.

Alwa i Empire, duet z popytem


Grudzień to czas kilku trendów w handlu jabłkami. Dużo uwagi zwracamy na paskowane sporty ‘Gali‘, które osiągają dziś najwyższe ceny. Chociaż nadal znajdą się krytycy, to jednak 2,50 zł za każdy kilogram w skrzyni jest oceniane jako satysfakcjonująca stawka. W tym wypadku nikt nie ukrywa zagranicznego zainteresowania i krajowego popytu ze strony sortowni.
Drugim trendem jest wzrost popytu i cen, który dotyczy Alwy i Empire. Obie mają swoich odbiorców i smakoszy w kraju, ale w tym wypadku chodzi o coś innego. Są to tak zwane „typowo wschodnie odmiany”. Przyjmujemy, że ostatnie trzy tygodnie odznaczają się znacznie większą liczbą ogłoszeń o chęci ich zakupu.

Kto kupuje obie odmiany?


Dzwoniąc pod numery z ogłoszeń, słyszymy kupców z wyraźnie wschodnim akcentem. Tytułowe odmiany trafiają przede wszystkim na Białoruś, do Kazachstanu, ale także do Uzbekistanu, który potrafi pozytywnie zaskoczyć w kolejnych danych z PIORiN. Ogólnie kupuje je szeroko rozumiany „wschód”.
Wysokiej jakości Alwę i Empire można obecnie sprzedać za 2,00 zł za każdy kilogram w skrzyni. Czy to dużo? Na pewno w porównaniu z ‘Red Jonaprincem‘ po sortowaniu za 1,40 zł (powyżej 70 mm) jest to atrakcyjna cena. Kupujący na razie przyjmują poziom 2,00 zł/kg za górny pułap. Nie chcą godzić się na więcej, ponieważ wspomniana różnica w stosunku do popularnych odmian i tak jest znacząca. Dobra, ale nie topowa jakość to nierzadko efekt negocjacji gdzieś między 1,80 a 2,00 zł/kg.

Tylko markety „nie potrafią” zapłacić


Kupujący oczekują najlepiej pełnego i intensywnego wybarwienia w przypadku ‘Alwy‘ i, razem z partią z KA, jest to warunek konieczny do uzyskania 2,00 zł/kg. W przypadku Empire również oczekują intensywnego rumieńca i, rzecz jasna, intensywnego nalotu. Każdy, kto specjalizuje się w produkcji odmiany, wie, że te dwie cechy trudno uzyskać jednocześnie.
Na koniec dochodzimy do dość przykrej konkluzji. Które odmiany są dziś najdroższe? Gala i Red Delicious, a więc te, które jadą na dalekie rynki. Na drugim miejscu znajduje się omawiana Alwa i Empire, które jadą na wschód. Najtańsze są odmiany, które trafiają do marketów działających na terenie Polski. Sezony są różne, koszty produkcji jabłek rosną, ich ceny detaliczne również. Tylko markety niezmiennie nadal „nie potrafią” zapłacić za jabłka…
22. styczeń 2026 22:54