Cięcie odmładzające wiśni – czy warto?

cięcie wiśni

Cięcie odmładzające w sadach wiśniowych bywa często ostatnim ratunkiem dla zaniedbanych sadów wiśniowych, które straciły już swój potencjał plonotwórczy. Na czym ono polega?

W ostatnim artykule pisaliśmy o najlepszym terminie cięcia. Cięcie wiśni – dlaczego warto ciąć wiśnie po zbiorach? Jeśli sad wiśniowy nie był cięty kilka lat, jedyną szansą na ponowne owocowanie na dobrym poziomie jest cięcie odmładzające. Jeśli zaniechaliśmy cięcia przez trzy, cztery lata, to natura wiśni sprawiła, że będziemy borykać się z dużą ilością obumarłych gałęzi wewnątrz drzewa. Kolejna kwestia to rozrastanie się korony i przeniesienie owocowania na jej zewnętrzną część. To z kolei skutkuje mniejszą ilością światła wewnątrz korony i stąd problemy, o których pisaliśmy wyżej. Przy sadach bardziej zaniedbanych, cięcie odmładzające jest jedyną możliwością, ponieważ cięcie prześwietlającym nie otrzymamy zamierzonego efektu.

Stara szkoła mówiła, że przy cięciu odmładzającym usuwamy o 30 do 50% gałęzi i pędów. Obecnie wielu sadowników jest zdania, aby usuwać co najmniej 50 proc. Każdy z sadowników do cięcia podchodzi indywidualnie. Cięcie można zacząć od grubych gałęzi, które kierują się do wewnątrz korony. To one są w dużej mierze powodem nadmiernego zacienienia i obumierania w wewnątrz drzewa. Następnie musimy drzewo zaniżyć, aby pobudzić wzrost młodych pędów w niższej części korony. Skrócić należy także starsze konary, grubsze gałęzie, które wykładają się w międzyrzędzia. Warto pamiętać, aby wszystkie powyższe czynności były tak indywidualnie dopasowane do drzewa, abyśmy w efekcie otrzymali równomiernie okrojoną koronę.

Czasochłonnym, ale ważnym aspektem jest usuwanie obumarłych gałęzi na całym drzewie. Pamiętajmy, że również w cięciu odmładzającym trzeba mieć umiar. Jeśli przesadzimy i cięcie przeprowadzimy zbyt mocno, musimy być świadomi, że w efekcie w przyszłym roku drzewo zareaguje niezwykle silnym, ale punktowym wzrostem, co nie jest naszym celem. Chodzi o to, aby drzewo odmłodziło się równomiernie i w każdej części korony wypuściło nowe pędy. Warto wiedzieć, że w kolejnym sezonie po cięciu odmładzającym plonu nie będzie.

Weźmy po uwagę sezony 2019 i 2020. Wygranymi są ci, którzy zdecydowali się na takie cięcie w ubiegłym roku. Obfite opady w sezonie 2020 sprawiły, że nawet w sadach przeciętych wyjątkowo silnie, sadownicy cieszą się znacznymi przyrostami i pięknie odmłodzonymi koronami. Zupełnie inaczej będzie, gdy po silnym odmłodzeniu nadejdzie suchy sezon. Wówczas będziemy musieli poczekać znacznie dłużej na pożądane efekty.

Jeżeli cięcie wykonamy po tegorocznych zbiorach, to w 2021 plon będzie bardzo mały lub znikomy. Nie zapomnijmy, że wówczas też należy delikatnie przeciąć drzewa i usunąć długie, wiszące gałęzie, który pozostaliśmy przy cieciu odmładzającym, po to, by nie ogołocić zbytnio drzewa. W 2022 stosujemy już tylko cięcie prześwietlające, czyli usuwanie od 20 do 30 % gałęzi w celu równomiernego doświetlenia korony. To cięcie również powinno być bardzo zachowawcze. Dopiero w następnych sezonach przystępujemy do normalnego, corocznego cięcia.

Czy takie cięcie wiśni jest warte uwagi? Zdaniem sadowników jak najbardziej, o ile drzewa straciły swój potencjał plonotwórczy, a nie chcemy ich karczować. Pamiętajmy, że w takich sadach również ochrona jest skuteczniejsza z tego względu, że drzewa są prześwietlone, a penetracja cieczy roboczej lepsza.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności