Być może, przeglądając internet, widzieliście filmiki z chińskich szklarni, w których uprawiane są czereśnie. Zaskoczy Was, po ile sprzedawane są pierwsze owoce z tego typu upraw.
Zbiory czereśni trwają już w szklarniach w chińskiej prowincji Shaanxi, znanej z produkcji jabłek. Drzewa rosną w specjalnych pojemnikach i w pewnym momencie roku, po 1200 godzinach w chłodni, wstawiane są do ogrzewanej szklarni. Dzięki temu można w centralnej części Chin oferować na rynku owoce już 15 grudnia, czyli w okresie, gdy ceny czereśni z Chile są najwyższe.Ogromne koszty pielęgnacji, chłodzenia i ogrzewania dają wymierne korzyści. W grudniu udaje się sprzedać owoce za równowartość około 300 zł/kg. Właśnie o takiej cenie czytamy na branżowym portalu poświęconym wyłącznie tematyce czereśni. Zapewne wspomniane 300 zł/kg zrekompensowałoby tak ogromne nakłady nawet w polskich realiach.
W tym zagłębiu czereśniowym zlokalizowane są zarówno szklarnie, tunele, jak i klasyczne sady z szerokim doborem odmian. Dzięki temu można tu kupić czereśnie w większych ilościach od końca grudnia do końca czerwca. Mówimy tu o 35. równoleżniku północnym. To odpowiednik Cypru, Krety, a także północnej Tunezji, Algierii i Maroka.
źródło: www.cherrytimes.it
zdjęcie poglądowe

