karczowanie sadu
StoryEditorMateriał promocyjny

Jaka pilarka dla sadownika?

Data:  02 listopad 2021Autor:
02 listopad 2021
W sklepach ogrodniczych i u dilerów pił spalinowych coraz większy ruch. Sadownicy kupują łańcuchy, prowadnice, akcesoria, ale także pilarki. Na jaki model warto postawić?

Z racji okresowego zastosowania w gospodarstwach rolnych i sadowniczych należy już na początku rozważań odrzucić profesjonalne modele pilarek, które są dedykowane dla leśnictwa. Są one drogie, ciężkie i bardzo wydajne. Niemniej takiej wydajności przy karczowaniu sadu nie potrzebujemy. Sadowniczy nie powinni się także kierować wyłącznie kryterium ceny. Tańsze, chińskie produkty są niewiele warte w kwestii żywotności. Jeśli chodzi i najmniejsze markowe modele to z kolei ich moc i wydajność może się okazać niewystarczająca przy karczowaniu sadu.
Sadownicy doskonale zdają sobie sprawę z powyższych kwestii. W karczowanych kwaterach na terenie zagłębi sadowniczych najczęściej spotkamy pilarki marki Stihl oraz modele ze "średniej półki" cenowej. Są to modele MS 231 i MS 251 oraz ich starsze odpowiedniki sygnowane numerami 230 i 250. Drugą najbardziej popularną marką wśród sadowników jest szwedzka Husqvarna.
Jeśli chcemy, żeby urządzenie służyło nam wiele lat należy zdecydować się na pilarkę z małym zapasem mocy. Zatem kontynuując ten tok rozumowania najlepszym wyborem o podobnej mocy będzie Stihl MS 251 (3,0 KM) lub Husqvarna 445 drugiej generacji (2,85 KM). Warto również zwrócić uwagę na nieco tańsze urządzenia włoskiej produkcji. W tym przedziale mocy interesująco prezentuje się Oleo-Mac GS 451 o mocy 3,2 konia mechanicznego.
Listopad to w pewnym sensie tradycyjnie okres karczowania sadów. Pilarka to niezwykle niebezpieczne urządzenie. Karczując sad pamiętajmy o żelaznych zasadach bezpieczeństwa. Jest to przede wszystkim prawidłowe używanie piły spalinowej. Pamiętajmy także o pozostałych, ale równie ważnych aspektach tej pracy. Są to wysokie, dobrze zasznurowane buty oraz podstawowa ochrona oczu i uszu.
23. styczeń 2026 03:12