Śladowa oferta śliwek z Polski
Na niemieckich rynkach hurtowych we wrześniu zdecydowanie dominowały krajowe owoce. Drugie miejsce zajęły śliwki z Mołdawii – przede wszystkim odmiana Stanley. Symboliczny 1 proc. oferty stanowiły śliwki z Polski. Jednak w przypadku tego gatunku od lat oferta naszych śliwek niestety nie ma większego znaczenia w skali całych Niemiec.
Analitycy informują, że ceny mołdawskich i serbskich śliwek tradycyjnie są znacznie niższe od cen krajowych owoców. W efekcie szybko znajdują nabywców, a handel importowanym towarem jest płynny. To już dla nas dobra informacja.
Stanley drożeje
Patrząc na wykres średniej ceny hurtowej odmiany Stanley, widzimy, że w miarę upływu kolejnych tygodni hurtownicy stopniowo podnosili ceny. Oczywiście ceny dla sadownika w Mołdawii to zupełnie inna sprawa. Tak czy inaczej popyt i płynny handel kierują „strumień” importowanego Stanleya z Mołdawii do Niemiec.
Na wykresie widzimy wzrost, ale również to, że tegoroczne stawki są niższe od średniej wieloletniej. W ubiegłym tygodniu średnia cena mołdawskiego Stanleya wynosiła 114 EUR/kwintal. Daje to średnio około 5,00 zł/kg.
Jeśli trend wzrostowy u naszych zachodnich sąsiadów utrzyma się, a ceny w Polsce nie wzrosną nagle do 6,00–7,00 zł/kg, to będzie dobra informacja dla polskich sadowników. Pozwoli na płynną sprzedaż krajowych zapasów w satysfakcjonujących cenach. Oczywiście dotyczy to tych, którzy zdecydowali się na przechowanie śliwek w chłodniach. Na rynku w Broniszach nadal sprzedawane są średnio po około 4,00 zł/kg. Jeśli na polskich rynkach hurtowych podaż mołdawskich śliwek wciąż jest śladowa, wnioski są oczywiste.
Po pierwsze, ich import nie jest lukratywny przy dużej krajowej ofercie. Po drugie, żeby dziś mieć konkurencyjny cenowo towar na rynku w Broniszach, trzeba byłoby oferować dobrej jakości import po 3,00 zł/kg. Nie znamy dokładnej relacji cen mołdawskich eksporterów do możliwości sprzedaży ich owoców w Polsce. Niemniej w mołdawskich mediach niejednokrotnie czytaliśmy, że jednym z najważniejszych rynków w Unii są dla nich Niemcy.
źródło: BLE, Marktbericht za 39 tydzień 2026 roku
