wiśnie susza
StoryEditorMateriał promocyjny

Niedobory wody coraz bardziej widoczne w sadach wiśniowych

Data:  27 czerwiec 2024Autor:
27 czerwiec 2024
W nielicznych sadach wiśniowych widać już poważne niedobory wody. Owoce nie rosną, a prognozy pogody nie są łaskawe dla sadowników.

Susza w sadach wiśniowych


Tak jak przed rokiem, susza znów dotyka sady wiśniowe w kluczowym momencie, czyli w okresie dojrzewania owoców. Owoce wiśni rosną najbardziej właśnie podczas dojrzewania i wtedy potrzebują najwięcej wody. W przyszłym tygodniu „pełną parą” ruszą zbiory Łutówki, a w sadach bez nawadniania sytuacja jest już bardzo trudna.
Sady z nawadnianiem są w znacznie lepszej kondycji. Jednak jak wiemy, wzrost owoców również w tym przypadku jest ograniczony. Nawodnienie nigdy nie da tego samego efektu co opady deszczu.
W zagłębiu grójeckim, na lżejszych glebach bez nawadniania, widać już poważne niedobory wody. Na razie odsetek takich sadów nie jest duży, ale susza nadal pogłębia się. Pierwszym objawem są zwinięte i zwisające liście. Następnie wzrost owoców zatrzymuje się, a skórka staje się zmarszczona, co jest efektem cofania się wody z owoców do drzewa. To naturalny mechanizm obronny przed niedoborem wody.
wiśnie Burze nie zakończą suszy
Prognozy pogody nie są korzystne dla sadowników. Ostatnie dni to temperatury powyżej 30 stopni, a taka pogoda utrzyma się co najmniej do niedzieli. Zapowiadane są lokalne burze, grad, porywiste wiatry i nawalne deszcze. Jednak intensywne opady niewiele pomogą, bo większość wody spływa po wysuszonej ziemi. Część deszczu wsiąknie i zostanie pobrana przez drzewa, ale jeśli po ulewie nadal będzie sucho i słonecznie, poprawę wigoru będziemy obserwowali tylko przez kilka dni.
Powtarzając za hydrologami, suszę w Polsce mogą dziś zniwelować jedynie długotrwałe, powolne opadów deszczu w charakterze głębokiego niżu północnoatlantyckiego. Niestety, porównując lato do tych sprzed 30 lat widzimy (nawet bez danych meteorologicznych), że jest ich w Polsce coraz mniej.
wiśniewiśnie susza
23. styczeń 2026 02:15