Sad24
StoryEditor

Pięć skrzynek. Cztery puste. Tak niemieccy sadownicy pokazują, dokąd zmierza ich produkcja

Data:  08 października 2026Autor:
08 października 2026

Niemieccy sadownicy zdecydowali się na symboliczny protest. Przed gospodarstwami wystawiają pięć skrzynek – cztery puste i jedną pełną. W ten sposób chcą pokazać swoją sytuację. Zjadają ich koszty produkcji, a dziś krajowe owoce pokrywają tylko około 20 proc. zapotrzebowania. Sadownicy ostrzegają, że jeśli nic się nie zmieni, niemieckich owoców będzie jeszcze mniej.

Niemieccy sadownicy zdecydowali się na symboliczny protest. Przed gospodarstwami wystawiają pięć skrzynek – cztery puste i jedną pełną. W ten sposób chcą pokazać swoją sytuację. Zjadają ich koszty produkcji, a dziś krajowe owoce pokrywają tylko około 20 proc. zapotrzebowania. Sadownicy ostrzegają, że jeśli nic się nie zmieni, niemieckich owoców będzie jeszcze mniej.

Jedna pełna skrzynka na pięć

Akcję pod hasłem „Jedna piąta to za mało” organizuje Bundesfachgruppe Obstbau, czyli ogólnokrajowa organizacja reprezentująca niemieckich sadowników. 8 października gospodarstwa w różnych częściach kraju mają ustawiać w widocznych miejscach pięć skrzynek. Cztery będą puste, w jednej znajdą się niemieckie owoce.

Według najnowszych danych Federalnego Urzędu ds. Rolnictwa i Żywności stopień samowystarczalności Niemiec w owocach wyniósł w sezonie 2024/25 około 18 proc. Rok wcześniej było to około 20 proc. Innymi słowy, krajowa produkcja pokrywa mniej więcej jedną piątą zapotrzebowania. 

Właśnie stąd pomysł na tę akcję – w zasadzie niemy protest. Pięć skrzynek ma pokazać politykom i społeczeństwu, dokąd – zdaniem sadowników – zmierza niemiecka produkcja owoców.

Problemem nie jest brak klientów na niemieckie jabłka

Co ciekawe, problem nie bierze się z braku zainteresowania krajowymi owocami. Wręcz przeciwnie – Niemcy czekają na krajowe jabłka. Niemieckich sadowników po prostu zjadają koszty. A na pierwszym miejscu koszty pracy.

Od 1 stycznia 2026 roku płaca minimalna w Niemczech wynosi 13,90 euro za godzinę, a od początku 2027 roku wzrośnie do 14,60 euro. Dla porównania, kiedy w 2015 roku wprowadzano płacę minimalną, wynosiła ona 8,50 euro. Niemieccy sadownicy zabiegali wcześniej o specjalne rozwiązanie dotyczące płacy minimalnej dla pracowników sezonowych. Pomysł nie spotkał się jednak z pozytywnym odbiorem polityków.

Rząd chce więcej niemieckich owoców. Sadownicy obawiają się czegoś odwrotnego

Jak możemy przeczytać w stanowisku niemieckiej organizacji, rząd faktycznie zapowiada zwiększenie samowystarczalności kraju w owocach i warzywach. Z drugiej strony sadownicy obawiają się, że przy obecnych kosztach pracy ekonomia doprowadzi do czegoś innego – niemieckich owoców na rynku będzie jeszcze mniej. I tu wracamy do symbolicznego protestu. Niemieccy sadownicy zadaja pytanie: czy Niemcy chcą produkować własne owoce, czy coraz bardziej opierać się na imporcie?

 

Źródło: Bundesfachgruppe Obstbau/obstbau.org

 

08. październik 2026 11:07