Popyt na jabłka nie słabnie, lecz sadownicy coraz mniej chętnie decydują się na sprzedaż. Po wyjątkowo tanim październiku trudno im się dziwić, że czekają na lepsze oferty. Zadajemy więc pytanie: czy ceny wzrosną jeszcze w listopadzie?
Wysoki popyt na jabłka. Mniej ofert sprzedaży
Niedawno informowaliśmy o świetnych wynikach w eksporcie polskich jabłek. Jednak żeby wyeksportować owoce, trzeba je najpierw kupić. Wrześniowe i październikowe zakupy były w tym sezonie wyjątkowo komfortowe: bardzo duża podaż oraz lokalny niedobór kubatury chłodniczej i skrzyniopalet sprawiały, że eksporterzy mogli przebierać w ofertach. Dziś sytuacja wygląda inaczej; tradycyjnie wchodzimy w okres, gdy sadownicy nie kwapią się ze sprzedażą.
Co na to sadownicy?
Gala, Golden i dalekie rynki
Dziś popyt notujemy przede wszystkim odnośnie sportów Gali. Wyniki eksportowe sugerują, że to w tym wypadku w pierwszej kolejności możemy spodziewać się ruchów cenowych. W połowie listopada być może przyjdzie czas na Goldena. Tak prognozują to eksporterzy, którzy specjalizują się w handlu odmianą.
Powoli rośnie popyt na sorty Red Deliciousa. Eksporterzy zwracają uwagę na coraz więcej zapytań od potencjalnych odbiorców, których przyczyną są kwietniowe przymrozki w Turcji. Zdaniem innych obserwatorów najbardziej pozytywnie może nas zaskoczyć w nowym roku Red Jonaprince, który – według prognoz – uda się wyeksportować do Indii. Nie brakuje także chętnych na jabłka o mniejszych rozmiarach; takie partie trafiają na przykład do Ameryki Południowej, przede wszystkim do Kolumbii, Kostaryki i Panamy.

