protest sadowników
StoryEditorMateriał promocyjny

Przyszliśmy tu bronić się, a nie atakować!

Data:  25 styczeń 2022Autor:
25 styczeń 2022
Na dzisiejszym proteście zorganizowanym przez Związek Sadowników RP przemawiali członkowie zarządu. Jak podkreślają, dzisiejsza akcja protestacyjna jest tak naprawdę obroną i walką o przetrwanie.

Prezes Związku, Mirosław Maliszewski zaznaczał, że dzisiejsza akcja nie jest atakiem, a obroną. Obroną przed dyktatem potężnego, zachodniego kapitału w handlu detalicznym. Obroną, do której nasza branża jest zmuszona, żeby przetrwać. Zdaniem przemawiających nie ma wsparcia w rządzących, aby w istotny sposób zmienić obserwowaną sytuację.

– Rosną koszty energii elektrycznej, rosną koszty środków produkcji i jednocześnie spadają ceny jabłek. Co to oznacza? To, że za kilka tygodni czy miesięcy nie będziemy mieli pieniędzy na odtworzenie produkcji! – mówił prezes Maliszewski. Dziękował zgromadzonym sadownikom za przybycie, a był ich około 100. Tych, którzy nie przybyli pytał (retorycznie) jakie inne ważniejsze zajęcia zaplanowali na dzisiejszy dzień.


– Musimy przekonać kupców sieci handlowych, że nas zarzynają, że nas wykańczają, że my nie przeżyjemy, nie damy rady – kontynuował. Wszyscy zgodnie mówili, że właśnie teraz branży potrzebna jest jedność. Producentów i pośredników. Konieczne jest, aby (jeśli zajdzie taka konieczność) na kolejnych protestach byli również przedstawiciele handlu, którzy z tą polityką zakupową zderzają się codziennie. Tylko zjednoczona branża może doprowadzić do istotnych zmian - podsumowali przedstawiciele ZSRP.

23. styczeń 2026 02:08