sad wiśniowy
StoryEditor
Sady idą pod topór, a przetwórcy liczą zyski
Ceny mrożonych owoców nie zmieniają się znacząco na przestrzeni lat, natomiast ceny które uzyskują sadownicy zawsze są wielką niewiadomą. W tym sezonie nie zwracały kosztów produkcji. I podczas gdy produkt przetworzony sprzedaje się w korzystnych stawkach, sadownicy karczują niedochodowe sady. Polityka zakładów nie przestaje nas zaskakiwać.
Ceny mrożonych owoców nie zmieniają się znacząco na przestrzeni lat, natomiast ceny które uzyskują sadownicy zawsze są wielką niewiadomą. W tym sezonie nie zwracały kosztów produkcji. I podczas gdy produkt przetworzony sprzedaje się w korzystnych stawkach, sadownicy karczują niedochodowe sady. Polityka zakładów nie przestaje nas zaskakiwać.
Niedawno na łamach naszego portalu dodawaliśmy informacje o cięciu wiśni. W tym sezonie było ono opóźnione ze względu na deszczową pogodę. Niemniej publikacje wywołały dyskusję nad koniecznością karczowania sadów wiśniowych i faktu, że produkcja gatunku staje się nieopłacalna. Oczywiście na przysłowiowy "pierwszy ogień" idą sady najstarsze i najmniej produktywne, co nie zmienia faktu, że nieopłacalność produkcji przyspiesza tą decyzję.
Analizując z kolei ceny mrożonych wiśni, które stanowią lwią cześć przetworów z gatunku, widać zupełnie inny obraz. Po pierwsze są one bardzo stabilne. Oscylują w granicach około, lub nieco ponad 1,00 EUR/kg na przestrzeni kilku ostatnich lat. Cena zmienia się raz na miesiąc, a nawet rzadziej. Branża zamrażalnicza doskonale zna swoje koszty. Różnice wynikają z niewielkich wahań podaży produktu na rynku globalnym.
Sady są usuwane, a przecież na rynku produktu przetworzonego nic się nie stało. Produkcja wiśni jest nieopłacalna tylko i wyłącznie z powodu oligopolu na rynku zamrażalniczym. Rynek w minionym sezonie został po raz kolejny wykreowany. Inaczej, sadownicy zostali po raz kolejny rozegrani. A przecież można inaczej.
Biorąc pod uwagę ceny mrożonek i koncentratów można prowadzić cywilizowaną politykę zakupową. Wszyscy mogliby spokojnie pracować i zarabiać przy wprowadzeniu cen tygodniowych. Jakieś wahania trzeba oczywiście uwzględnić, ponieważ muszą one wynikać z podaży. Zakłady również mają określone moce przerobowe, których nie przekroczą. Jednym słowem, jest to możliwe. Ale czy jest wykonalne?
ARTYKUŁY Z KATEGORII
NAJNOWSZE NEWSY

