Serbski sezon wiśniowy w pełni. Ceny, polityka zakupowa przetwórni i możliwości sprzedaży rozczarowują sadowników. W efekcie w sieci można zobaczyć coraz więcej aktów desperacji producentów, którzy karczują swoje sady.
W sieci można znaleźć wiele filmów na których sadownicy karczują sady razem z owocami. Do ostateczności doprowadza ich sytuacja na rynku. Najwięcej gorzkich słów pada w kierunku przetwórni. W Serbii otwarcie mówi się o mafii przetwórczej, która kreuje rynek.
Oczywiście, filmy mają za zadanie zwrócić uwagę na problem. Plonowanie w tym roku jest mniejsze, a jakość bardzo dobra. Pomimo tego sadownicy mają problemy ze sprzedażą owoców. Wobec tego, jak wyjaśniają karczujący sady, robią jedyną słuszną rzecz. Spotyka się to zarówno ze słowami pochwały i z krytyką. Inni producenci po prostu zaprzestają zbiorów.
Zakłady co prawda oferują 50 dinarów (1,91 zł) za pierwszą klasę. Niestety, kolejny rok z rzędu bezpodstawnie wiśnie są przekwalifikowane na drugą klasę. Jej cena to 25 dinarów (0,95 zł). Jest to stawka poniżej aktualnych kosztów produkcji wiśni w Serbii.
Źródło: Facebook


