20-latek wychłodził się w chłodni w której przechowywano jabłka i przetwory. Kiedy na miejsce przyjechała straż pożarna był już poza budynkiem. Oficer prasowy z KPP w Otwocku, młodszy aspirant, Paulina Harabin przekazuje nam, że dokładne przyczyny zdarzenia bada obecnie prokuratura, więc z tego powodu nie może udzielić nam szczegółowych informacji.
Również strażacy, którzy byli na miejscu nie znają przyczyn wypadku. Podczas gdy po przybyciu na miejsce ratownicy medyczni przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej, w tym samym czasie w miejscowości Glinki wylądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety życia mężczyzny nie udało się uratować.
źródło: tvn24.pl
