Zamgławianie sadu podczas ostatnich przymrozków. Fot. Piotr Pasik
StoryEditorMateriał promocyjny

We wczesnych wiśniach notujemy duże straty. Z oceną Łutówki poczekamy do opadu czerwcowego

Data:  17 maj 2023Autor:
17 maj 2023
Uogólniając

, sytuacja w sadach wiśniowych jest bardzo trudna. Tegoroczna wiosna sprzyja chorobom i ograniczeniu plonów, a nie sadownikom. Niemniej dopiero po opadzie czerwcowym będziemy mogli dokładniej oszacować straty i tegoroczny potencjał produkcyjny. 
– Jeśli chodzi o wczesne odmiany wiśni to straty w większości zagłębi sadowniczych w kraju są duże lub bardzo duże. Miejscami nawet na poziomie nawet 70% – informuje Piotr Pasik, prezes Krajowego Stowarzyszenia Producentów Wiśni.
Jak dodaje, wczesne wiśnie przemarzły w okresie zielonego pąka, gdy o poranku, 5 kwietnia kwietnia termometry wskazywały -6 / -7 stopni, a lokalnie nawet mniej. Chociaż wówczas większość plantatorów wątpiła w szkodliwość przymrozków w tamtej fazie fenologicznej to Groniasta, Pandy, Debracen i inne odmiany właśnie wtedy ucierpiały najmocniej.
Niemniej, pierwsze uszkodzenia były widoczne już po spadkach temperatur z końca marca. – Nie pamiętam takiej wiosny – chłody, przymrozki i częste opady. Można kolokwialnie powiedzieć, że w tym roku sady wiśniowe są wyjątkowo „wymęczone” – dodaje sadownik.
Debracen - zdjęcie z 30.03.2023
Debracen - zdjęcie z 30.03.2023
FOTO:

Łutówka - zdjęcie z 30.03.2023
Łutówka - zdjęcie z 30.03.2023
FOTO:

Jeśli natomiast chodzi o sady z odmianą Łutówka, to w tym wypadku również notowane są straty przymrozkowe, jednak nie na tak wysokim poziomie jak w przypadku wczesnych odmian. – Żeby dokładnie ocenić tegoroczny potencjał zbiorów i ewentualne straty na Łutówce musimy poczekać do opadu czerwcowego. Dopiero po nim możliwe będą dokładniejsze prognozy – kontynuuje nasz rozmówca. Jednak już teraz można powiedzieć, że na pewno nie będą to zbiory wysokie. Pogoda w okresie kwitnienia nie sprzyjała oblotowi owadów zapylających. Z tego powodu już teraz widzimy, że zawiązanie nie będzie pełne.
Ponadto wielu plantatorów informuje o dużej presji raka bakteryjnego. Pan Piotr dodaje, że w jednym z jego sadów (dość młodym, bo czteroletnim) presja w tym roku była wyjątkowo duża. Producent jest zdania, że głównym czynnikiem tak dużej była pogoda, która była idealna z punktu widzenia rozwoju raka bakteryjnego.
W sadach pana Piotra walczono z przymrozkami poprzez zamgławianie. Prezes Stowarzyszenia przyznaje, że jest to metoda bardzo skuteczna, jednak jeśli temperatura nie spada poniżej minus trzech stopni. Część tegorocznych plonów udało się w ten sposób uchronić przed efektami spadków temperatur. Niemniej nasz rozmówca przyznaje, że lokalnie producenci zgłaszają straty w Łutówce nawet na poziomie 60%.
Zamgławianie sadu podczas ostatnich przymrozków. Fot. Piotr Pasik
Zamgławianie sadu podczas ostatnich przymrozków. Fot. Piotr Pasik
FOTO:
23. styczeń 2026 02:04