Ci sadownicy z Łącka doskonale wiedzą, co to znaczy trafić w oczekiwania społeczeństwa i rynkowe trendy. Naszym zdaniem, samoobsługowa sprzedaż jabłek i bezgotówkowe płatności to strzał w 10.
Samozbiory? Tam trzeba przecież samemu zrywać owoce... a przecież wszyscy jesteśmy coraz bardziej wygodni i nie mamy na nic czasu. Sadownicy z Łącka postawili na swego rodzaju „jabłkomat”. Innowacja polega na tym, że nie ma tam żadnej maszyny. Mimo tego klientów nie brakuje.
Owoce są zerwane i zapakowane w worki po 4kg i 5kg. Cena za każdy taki worek to 10 zł. Zatem Najdared jest sprzedawany po 2,00 z/kg a Szampion po 2,50 zł/kg. Na skrzyniopaletach wisi skrzynka na listy, gdzie można wrzucać gotówkę za owoce.
Jest także informacja o szybkiej, bezgotówkowej płatności BLIKIEM na numer telefonu. To w Polsce coraz częściej praktykowana forma płatności, szczególnie wśród młodszej części społeczeństwa. Punkt sprzedaży znajduje się w centrum Łącka, w województwie małopolskim, czyli w jednym z zagłębi produkcji sadowniczej.
Inicjatywa Alicji i Dawida to prosty i genialny pomysł na zwiększenie sprzedaży bezpośredniej, ponieważ idealnie wpisuje się w dzisiejsze realia. Realia szybkich zakupów i bezgotówkowych płatności. Gratulujemy pomysłu i życzymy powodzenia także w przyszłym sezonie.
źródło i zdjęcia: Gospodarstwo agroturystyczne „Chata na Bucniku”

