Otrząsarka do jabłoni – samoróbka
Proste maszyny wykonane w gospodarstwie mogą znacząco usprawnić pracę. Tworzą je zazwyczaj pasjonaci ze smykałką do majsterkowania. W wielu rozmowach z takimi sadownikami przewija się temat kosztów własnych konstrukcji. Podkreślają oni, że maszyna „domowej roboty” wcale nie musi być znacząco tańsza od tej wykonanej przez specjalistyczną firmę.
W tym przypadku było nieco inaczej, ponieważ rozwiązanie jest stosunkowo proste. Chodzi o otrząsarkę do drzewek. Zaawansowane maszyny w tej kategorii potrafią kosztować ponad 20 tys. zł. Popyt sprawia, że powstają kolejne konstrukcje znanych firm. Właściciel nie pamięta wprawdzie dokładnych kosztów budowy swojej maszyny, ale mówi o około 4000 zł. Jego zdaniem wykonuje ona swoje zadanie tak samo sprawnie jak droższe rozwiązania.
Otrząsarka do jabłek i Ursus C-360. Bez zatrzymywania się
Arek Zieliński samodzielnie skonstruował maszynę widoczną na zdjęciu głównym. Nie ukrywa, że to prosty projekt. Kilka metrów profili, sworznie, siłowniki... Jego otrząsarka ma hydrauliczny przesuw boczny i dwa siłowniki przy elementach ściskających pień drzewa. „Szczęki”, którymi chwytamy drzewo, mają około 40 cm długości, więc w przypadku niedużych koron, jadąc bardzo blisko rzędu, nie zawsze musimy używać przesuwu bocznego. Przydaje się on jednak przy drzewach szczepionych na silniejszych podkładkach.
– Po nabraniu wprawy pracowałem maszyną w trakcie jazdy. Na drugim biegu polowym w Ursusie C-360 otrząsałem bez zatrzymywania się – opowiada nam mechanik, dla którego sad jest dodatkowym źródłem dochodu. W przypadku wspomnianego ciągnika musimy mieć jednak rozbudowaną hydraulikę.
Wydajność otrząsarki do jabłek. Nawet trzy razy więcej drzew
To stosunkowo proste urządzenie odejmuje naszemu rozmówcy masę pracy. Nie wspominając już o ręcznym otrząsaniu drzew, nawet najtańsze urządzenia na rynku, które przenoszą drgania za pomocą pasa z tkaniny, wymagają pracy dwóch osób. W tym wypadku – a zwłaszcza bez używania bocznego przesuwu – samodzielnie otrzęsiemy w ciągu godziny dwa lub trzy razy więcej drzew niż we dwie osoby przy użyciu urządzenia z pasem.
