Arkadiusz Zieliński
StoryEditorOtrząsarka do jabłoni

Sam zbudował otrząsarkę do jabłek za około 4000 zł. Ursus C-360 nie musi się nawet zatrzymywać

Data:  18 października 2026Autor:
18 października 2026

Samodzielna budowa maszyny nie zawsze oznacza duże oszczędności. Tym razem było inaczej. Arek Zieliński zbudował otrząsarkę do jabłek za około 4000 zł. Konstrukcja jest prosta, ale na tyle sprawna, że pozwala otrząsać drzewa nawet bez zatrzymywania Ursusa C-360.

Samodzielna budowa maszyny nie zawsze oznacza duże oszczędności. Tym razem było inaczej. Arek Zieliński zbudował otrząsarkę do jabłek za około 4000 zł. Konstrukcja jest prosta, ale na tyle sprawna, że pozwala otrząsać drzewa nawet bez zatrzymywania Ursusa C-360.

Otrząsarka do jabłoni – samoróbka

Proste maszyny wykonane w gospodarstwie mogą znacząco usprawnić pracę. Tworzą je zazwyczaj pasjonaci ze smykałką do majsterkowania. W wielu rozmowach z takimi sadownikami przewija się temat kosztów własnych konstrukcji. Podkreślają oni, że maszyna „domowej roboty” wcale nie musi być znacząco tańsza od tej wykonanej przez specjalistyczną firmę.

W tym przypadku było nieco inaczej, ponieważ rozwiązanie jest stosunkowo proste. Chodzi o otrząsarkę do drzewek. Zaawansowane maszyny w tej kategorii potrafią kosztować ponad 20 tys. zł. Popyt sprawia, że powstają kolejne konstrukcje znanych firm. Właściciel nie pamięta wprawdzie dokładnych kosztów budowy swojej maszyny, ale mówi o około 4000 zł. Jego zdaniem wykonuje ona swoje zadanie tak samo sprawnie jak droższe rozwiązania.

Otrząsarka do jabłek i Ursus C-360. Bez zatrzymywania się

Arek Zieliński samodzielnie skonstruował maszynę widoczną na zdjęciu głównym. Nie ukrywa, że to prosty projekt. Kilka metrów profili, sworznie, siłowniki... Jego otrząsarka ma hydrauliczny przesuw boczny i dwa siłowniki przy elementach ściskających pień drzewa. „Szczęki”, którymi chwytamy drzewo, mają około 40 cm długości, więc w przypadku niedużych koron, jadąc bardzo blisko rzędu, nie zawsze musimy używać przesuwu bocznego. Przydaje się on jednak przy drzewach szczepionych na silniejszych podkładkach.

– Po nabraniu wprawy pracowałem maszyną w trakcie jazdy. Na drugim biegu polowym w Ursusie C-360 otrząsałem bez zatrzymywania się – opowiada nam mechanik, dla którego sad jest dodatkowym źródłem dochodu. W przypadku wspomnianego ciągnika musimy mieć jednak rozbudowaną hydraulikę.

Wydajność otrząsarki do jabłek. Nawet trzy razy więcej drzew

To stosunkowo proste urządzenie odejmuje naszemu rozmówcy masę pracy. Nie wspominając już o ręcznym otrząsaniu drzew, nawet najtańsze urządzenia na rynku, które przenoszą drgania za pomocą pasa z tkaniny, wymagają pracy dwóch osób. W tym wypadku – a zwłaszcza bez używania bocznego przesuwu – samodzielnie otrzęsiemy w ciągu godziny dwa lub trzy razy więcej drzew niż we dwie osoby przy użyciu urządzenia z pasem.

18. październik 2026 10:43