Wzloty i upadki Alwy na rynkach hurtowych

Alwa

Alwa sprzedawana bezpośrednio z sadów w drugiej połowie października cieszyła się dobrym popytem i nieco wyższymi cenami od pozostałych odmian. Obecnie ceny zrównały się. Co może być przyczyną opisywanej sytuacji?

Alwa osiąga dojrzałość zbiorczą mniej więcej w połowie października. W drugiej połowie października odmiana cieszyła się dobrym popytem. Za 15 kilogramową skrzynkę Alwy otrzymywano wówczas nieco więcej niż za (przykładowo) Szampiona czy Jonagoreda. Pod koniec października były to stawki nawet powyżej 40 zł (2,66 zł/kg) za skrzynkę, widoczny był dobry popyt na Alwę.

Sprzedający na rynkach hurtowych sadownicy zwracają uwagę na bardzo ciekawą kwestię. W momencie, gdy Alwa była zrywana w momencie, gdy jej walory smakowe mogły pozostawiać wiele do życzenia, czyli w drugiej połowie października, to cieszyła się ona największą popularnością. Dodatkowo można było uzyskać za nią nieco wyższe ceny.

Obecnie, gdy Alwa jak najbardziej nadaje się do konsumpcji, jej ceny zrównały się pozostałymi odmianami. Nie widać również żadnej różnicy w popycie. Chociaż ceny wywoławcze są w przypadku Alwy nieco wyższe, to realnie sprzedaje się ją po 20 zł (1,33 zł/kg) za skrzynkę w przypadku grubszych sortów.

Głównym powodem obserwowanej sytuacji jest bardzo duża podaż jabłek, przede wszystkim tych ze zwykłych przechowalni. W związku z powyższym duża dostępność tanich jabłek wpływa na ceny wszystkich odmian i częściowy spadek zainteresowania nieco droższymi odmianami. Część sadowników krytykuje sprzedaż zimowych odmian bezpośrednio z sadu, argumentując to przede wszystkim smakiem. Klienci nie wrócą do odmian, które kojarzą im się z mało atrakcyjnym smakiem. W tym wypadku winna nie była jednak specyfika odmiany, a zbyt wczesna sprzedaż.

Nie oznacza to, że nie można uzyskać wyższych cen. Jabłka odmiany Alwa najwyższej jakości, niemal w pełni wybarwione i wysortowane co 5 milimetrów można sprzedać za 30 zł (2,00 zł/kg) za skrzynkę.

Alwa to polska odmiana, wyhodowana w Instytucie w Skierniewicach. Pochodzi od odmiany Macoun. Uważa się, że drugim przodkiem jest Boiken.  

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności