Dzień wcześniej było jeszcze zimniej
Dzień wcześniej przymrozki objęły bardzo podobne rejony kraju, ale lokalnie były jeszcze silniejsze. Według danych IMGW dla temperatury minimalnej na wysokości 5 cm najmocniej wychłodziły się zachód i północ Polski, gdzie miejscami notowano nawet -7°C przy gruncie.
Gdzie najniżej było 2 kwietnia?
Według danych IMGW z 2 kwietnia, z godziny 7:00, największe przymrozki wystąpiły w zachodniej, północnej i częściowo centralnej Polsce. Najniższą temperaturę zanotowano w Jeleniej Górze, gdzie było -4,6°C. Wyraźnie poniżej zera było także w pasie od Pomorza i Kujaw po centrum kraju, lokalnie w pobliżu -4°C.
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja na wschodzie i południowym wschodzie kraju. Tam było znacznie cieplej. W Terespolu i we Włodawie termometry pokazały 5,9°C.
Stacje pogodowe pokazały lokalnie jeszcze większe spadki
Podobny obraz widać w danych ze stacji pogodowych, ale tam lokalnie spadki były jeszcze większe niż na mapie ogólnej. Najmocniej wychłodziły się rejony północnej i północno-zachodniej Wielkopolski, pogranicza Kujaw i Pomorza oraz części wschodniej Wielkopolski. W tych obszarach temperatury miejscami spadały poniżej -4°C, a lokalnie zbliżały się nawet do -5°C.
Tam ryzyko mogło być największe
Sadownicy prowadzący swoje gospodarstwa w tych rejonach mogą dziś zastanawiać się, jak takie spadki wpłyną na rozwijające się pąki. Tym bardziej, że już wcześniej zwracaliśmy uwagę, iż w części lokalizacji na zachodzie kraju postęp wegetacji był nieco bardziej zaawansowany. Najbardziej niepokojąca sytuacja dotyczy moreli. W części sadów drzewa zaczynają już kwitnąć.
To nie koniec przymrozków
To nie była ostatnia noc z możliwymi przymrozkami. Na ten moment większe spadki temperatury prognozowane są również na przyszły tydzień. W tej kwestii może się jednak jeszcze wiele zmienić, dlatego sytuację trzeba śledzić na bieżąco.
