Owady jedno- i dwudomowe

    Plantpress

    Gatunki mszyc, które są groźnymi szkodnikami roślin uprawnych, w tym ogrodniczych, różnią się między sobą pod wieloma względami – wyglądem, wielkością, preferencjami pokarmowymi, a także rozwojem. Na biologię wszystkich decydujący wpływ mają warunki klimatyczne, które zmieniając się, zwłaszcza w ostatnich latach, modyfikują cykl życiowy tych owadów.

    Temperatura a rozwój mszyc

    Mszyce należą do grupy organizmów najwrażliwszych na zmiany czynników klimatycznych, zwłaszcza temperatury. Jej wahania mają decydujący wpływ na rozwój osobniczy tych owadów należących do rzędu pluskwiaków. Jak wskazują wyniki obserwacji prowadzonych w Instytucie Ochrony Roślin-PIB w Poznaniu (przedstawione podczas tegorocznej 51. Sesji IOR-PIB), m.in. przez dr hab. Marię Buchowską-Ruszkowską nad niektórymi gatunkami mszyc, utrzymująca się przez kilka dni (minimum 72 godziny) temperatura równa 25°C lub wyższa, indukuje zmianę rozwoju holocyklicznego (pełnego, z zapłodnieniem) na anholocykliczny (permanentne dzieworództwo, wydawanie potomstwa bez zapłodnienia). Ponadto długotrwałe upały, a przez to zmiany w jakości pokarmu przyczyniają się do wywołania estywacji (diapauzy letniej, czyli życia utajonego, podczas którego zahamowane są pewne funkcje organizmu i owady przestają być aktywne). Takie termiczne warunki mogą też wpływać na większą śmiertelność populacji mszyc. O tym, jak bardzo temperatura zmienia zachowanie tych owadów, może świadczyć fakt, że podczas długich, ciepłych jesieni (notowanych w ostatnich latach w Polsce) mszyce dwudomowe przestały reagować nawet na skracający się fotoperiod i wciąż żerowały pozostając na żywicielu wtórnym (letnim), zamiast migrować na pierwotnego (zimowego) w celu odbycia kopulacji i złożenia jaj zimujących. Dopiero spadająca temperatura (do 0°C) była sygnałem dla owadów do przemieszczenia się i zapłodnienia, ale najczęściej było już za późno, gdyż śmierć samców nastąpiła wcześniej. Przy -6°C zamierała już znaczna większość osobników.

    Takie zmiany w zachowaniu mszyc mogą mieć zgubny wpływ na zdrowotność i jakość roślin. Zasiedlone przez te owady rośliny są permanentnie ogładzane, maleje zatem wielkość plonu, który dodatkowo przestaje stanowić wartość handlową. Wydłuża się bowiem okres zakażenia roślin wirusami przenoszonymi przez niektóre gatunki żerujących mszyc. Podczas późnej jesieni nieaktywna jest już fauna pożyteczna zmniejszająca populacje tych szkodników, przez co wymagane są dodatkowe zabiegi środkami syntetycznymi, w czego efekcie dochodzi do skażenia żywności. Aby zatem ograniczyć straty w produkcji roślinnej, bardzo ważna jest znajomość biologii mszyc oraz czynności profilaktyczne prowadzące do zabezpieczenia roślin przed opanowaniem przez te szkodniki.

    Osobniki jednodomowe

    O tym, że mamy do czynienia z mszycą jednodomową świadczy na ogół jej pojedyncza polska nazwa gatunkowa (np. mszyca jabłoniowa), chociaż bywają odstępstwa od tej reguły. Należy jednak mieć świadomość, że mimo wskazania przez nazwę na roślinę żywicielską, mszyca jabłoniowa może zasiedlać i żerować także na innych gatunkach roślin, np. spokrewnionych. Do pełnego rozwoju – holocyklicznego (rys. 1) wymaga ona jednego gatunku rośliny, na której żeruje i rodzi partenogenetycznie larwy. Ten proces powtarza się w sezonie zazwyczaj kilka razy. Jesienią dochodzi do zapłodnienia samic przez pojawiające się w populacji samce. Następnie samice przystępują do składania na tej roślinie jaj, które zimują lub na jej pozostających w polu zamierających organach, albo w pobliżu. Wiosną z tych jaj wylęgają się larwy dające początek nowym pokoleniom szkodnika. Jak wspomniałam wcześniej, taki regularny proces może zostać zakłócony przez czynniki zewnętrzne, abiotyczne – najczęściej przez temperaturę. Niektóre samice mogą unikać zapłodnienia płciowego (rozwój zmienia się na anholocykliczny). W takiej sytuacji mogą zimować niezapłodnione jaja lub osobniki dorosłe. Zimujące imago może jednak nie przetrwać zimy z powodu zbyt niskiej temperatury otoczenia.

    Osobniki dwudomowe

    Podwójna nazwa gatunkowa mszycy, np. m. trzmielinowo-burakowa, świadczy o tym, że owad do pełnego rozwoju wymaga dwóch żywicieli (rys. 2), dlatego nazywany jest dwudomowym (syn. dwudomnym). Zimują jaja na żywicielu pierwotnym (zimowym, w wypadku wymienionego gatunku mszycy – na trzmielinie, ale mogą też przetrwać zimę na kalinie, bzie czarnym). Wiosną wylęgają się z nich larwy, które żerują na tym krzewie i dają początek kilku pokoleniom żyjącym jego kosztem. Z czasem w koloniach pojawiają się uskrzydlone osobniki, które przelatują na żywiciela wtórnego (letniego, w wypadku wymienionego gatunku mszycy jest to burak lub chwasty z rodziny komosowatych, także ostrożeń). Na tej roślinie kontynuowany jest cykl rozwojowy, pojawiają się w efekcie partenokarpii (dzieworództwa) samice kilku kolejnych pokoleń. Jesienią uskrzydlone osobniki powracają na żywiciela pierwotnego. Dochodzi do zapłodnienia, w czego efekcie samice składają zapłodnione jaja na korze pędów, najczęściej w okolicach pąków. Po przezimowaniu z tych jaj wylęgają się wiosną larwy. Regularność tego procesu może zostać zachwiana na skutek wysokiej temperatury. Samice pozostają na żywicielu wtórnym żerując najdłużej, jak to tylko możliwe. Późny przelot na żywiciela wtórnego, gdy nie ma już żywych samców, skutkuje nieodbyciem aktu płciowego. Z zimujących niezapłodnionych jaj wylęgają się na wiosnę tylko samice. Czasami próbę przetrwania zimy podejmują samice, ale ich śmiertelność w efekcie obniżenia temperatury otoczenia poniżej -10°C może być bardzo duża.

    Profilaktyka

    Wiedza na temat biologii owadów szkodliwych dla roślin uprawnych i znajomość ich preferencji pokarmowych, daje szansę na skuteczne zabezpieczenie upraw przed danym szkodnikiem. Dość łatwe jest to w wypadku działań profilaktycznych przeciwko mszycom dwudomowym. Likwidacja jednego z żywicieli z sąsiedztwa drugiego, który jest rośliną uprawną powoduje zaburzenie cyklu życiowego mszycy, co może doprowadzić do wyniszczenia jej populacji. Osobniki danego szkodnika można także zlikwidować poprzez opryskiwanie zoocydami opanowanego żywiciela, który nie jest rośliną uprawną. Likwiduje się w ten sposób populację szkodnika zanim opanuje on roślinę uprawną.

    Należy też pamiętać, że długotrwały wzrost temperatury powyżej 25°C wywołuje u mszyc diapauzę, dlatego zabiegi ochronne w tym okresie nie są ekonomicznie uzsadanione.

    rys. 1, 2 Dorota Bobulska
    fot. 1 K. Kupczak, fot. 2 W. Górka.