Tak sytuację ocenia Jacek Witkowski, plantator i działacz z rejonu Czerwińska nad Wisłą oraz doradca firmy Timac Agro.
Zbiory ruszyły, ale podaż jest mała
Rozpoczęły się zbiory truskawek spod folii perforowanej. Po przymrozkach szkody są bardzo duże. Jedni plantatorzy mają owoców więcej, inni mniej. Nasz rozmówca podkreśla jednak, że dopiero ostatnio pojawił się pierwszy cieplejszy dzień po blisko dwóch tygodniach chłodu. To dlatego na targowiskach i giełdach owoców nadal jest mało. Partie najwyższej jakości osiągają ceny około 45 zł za łubiankę, ale owoce słabszej jakości kosztują poniżej 30 zł. Negatywnie zaskoczyła odmiana Asia – tu problemem są owoce zdeformowane. Rumba jest natomiast drobniejsza niż zwykle.
Najtrudniejsza sytuacja jest pod folią perforowaną
Największe straty dotyczą plantacji przyspieszanych spod folii perforowanej. Jak ocenia Jacek Witkowski, w zależności od odmiany i stanowiska spadek plonu wyniesie od 30 do 50 proc. Na części plantacji będzie to jednak nawet 80 proc.
W jego własnym gospodarstwie najmocniej ucierpiała odmiana Asia uprawiana pod folią perforowaną. Straty plonu plantator ocenia tam na około 90 proc.
Przyczyn trudnej sytuacji jest kilka. Przymrozki uszkodziły liście, łodygi i kwiatostany. Część owoców jest zdeformowana. Potem doszły problemy z chorobami. W efekcie, jak ocenia rozmówca, to nie jest dobry sezon dla przyspieszonej uprawy truskawek spod folii perforowanej.
Nie ma gospodarstwa bez problemów
Plantator podkreśla, że dziś trudno wskazać gospodarstwo, w którym wszystkie plantacje wyglądałyby dobrze. W jednym miejscu większy problem stanowią szkody przymrozkowe, w innym presja chorób, ale niemal każdy mierzy się z jakimś ograniczeniem plonu albo jakości. Dotyczy to zarówno plantacji pod osłonami płaskimi i części upraw tradycyjnych gruntowych. Różni się skala strat, ale sam problem jest powszechny.
Po przymrozkach pojawił się kolejny problem
Najpierw były przymrozki i susza. Później lokalnie pojawiły się silniejsze deszcze, miejscami nawet ulewne. Jak ocenia nasz rozmówca, od dwóch dni coraz większym problemem na plantacjach są skórzasta zgnilizna i szara pleśń.
Najmocniej widać to na odmianach Alba, Falco i Asia. Choroby nie dotyczą już tylko truskawek dojrzałych. Objawy pojawiają się także na owocach jeszcze niedojrzałych. To dodatkowo pogarsza sytuację. Duże znaczenie ma tu fakt, że truskawki były długo przykryte ze względu na przymrozki, a to utrudniało wykonywanie zabiegów ochrony.
Jak wspomagać truskawki?
Jacek Witkowski zwraca uwagę, że przy obecnej presji szarej pleśni i skórzastej zgnilizny samo prowadzenie ochrony fungicydowej, oczywiście z zachowaniem okresu karencji i dopasowaniem zabiegów do fazy wegetacyjnej, może nie wystarczyć. Równolegle trzeba zadbać o dokarmianie, zwłaszcza tam, gdzie owoce szybko rosną, a rośliny są osłabione po przymrozkach i okresach stresu.
W plantacjach prowadzonych z fertygacją plantator wskazuje na podawanie chlorku wapnia przez system nawodnieniowy (Adur), łącznie z biostymulacją. Jak wyjaśnia, takie rozwiązanie ma wspierać bieżące zaopatrzenie roślin w wapń w okresie dużego obciążenia plantacji. W zabiegach dolistnych zaleca z kolei łączenie ochrony fungicydowej z dokarmianiem opartym na wapniu, borze i potasie (Seactiv Elite). Taki zabieg ma wspierać kondycję owoców i roślin, a jednocześnie wpisuje się w program ochrony prowadzony w czasie wysokiej presji chorób.
Tam, gdzie nawożenie wapniowe zostało już wcześniej wykonane, warto rozważyć również rozwiązanie oparte na krzemionce (Kaoris). Jego rola polega na wspieraniu utrzymania wapnia w owocu. W tym sezonie ma to szczególne znaczenie, ponieważ na plantacjach przyspieszanych problemy zdrowotne dotyczą owoców na różnych etapach rozwoju.
Dużo wniosków o szacowanie strat
Jako działacz z regionu Czerwińska nad Wisłą nasz rozmówca zwraca uwagę również na liczbę wniosków o oszacowanie strat. Początkowo zainteresowanie było małe. Pod koniec naboru liczba ta mocno wzrosła. W ciągu ostatnich dwóch–trzech dni przybyło wiele wniosków i obecnie jest ich już ponad 400. Komisja rozpoczęła lustracje plantacji na początku tego tygodnia.
Plantator zaznacza przy tym, że nie wszędzie szkody wyglądają tak samo. Oczywiście są takie plantacje, gdzie przymrozki mocno zredukowały plon, ale na części straty mają nie tylko charakter ilościowy, lecz także jakościowy – owoce są zdeformowane, a rośliny osłabione.
Plantatorzy czekają na realne wsparcie
W ocenie Jacka Witkowskiego preferencyjne kredyty nie będą rozwiązaniem, którego dziś oczekują producenci. Plantatorzy czekają przede wszystkim na realną pomoc po oszacowaniu strat.
Dla gospodarstw z rejonu Czerwińska nad Wisłą ten sezon już teraz jest jednym z trudniejszych dla upraw przyspieszanych.
