Sad24
StoryEditorJabłka przemysłowe

Jabłka przemysłowe w Mołdawii się kończą. Rynek koncentratu jabłkowego znów wyhamował

Data:  21 maj 2026Autor:
21 maj 2026

Zaraz po przymrozkach do Polski trafiało więcej koncentratu z Mołdawii. Dziś tego ruchu już nie obserwujemy, a tamtejszy sektor skupuje i przetwarza symboliczne ilości jabłek przemysłowych. Branża w naszym kraju skupia się już na nowym sezonie, który dla niej nie zapowiada się zbyt optymistycznie.

Zaraz po przymrozkach do Polski trafiało więcej koncentratu z Mołdawii. Dziś tego ruchu już nie obserwujemy, a tamtejszy sektor skupuje i przetwarza symboliczne ilości jabłek przemysłowych. Branża w naszym kraju skupia się już na nowym sezonie, który dla niej nie zapowiada się zbyt optymistycznie.

Chwilowe ożywienie na rynku

Tuż po przymrozkach w Polsce, czyli na początku maja, do największych zakładów w kraju trafiły większe ilości importowanego koncentratu. Chwilowe ożywienie w zakupach i imporcie jest faktem, chociaż dziś już go nie obserwujemy. Zadziałał tu ten sam efekt psychologiczny, jak w przypadku chwilowego ożywienia na rynku jabłek deserowych. Obecnie branża ma na głowie ważniejsze zmartwienia, jakimi jest obranie strategii na nowy sezon, który zapowiada się z dość ograniczoną podażą względem sezonu 2025/2026.

Ożywienie na rynku, które obserwowaliśmy dwa tygodnie temu, rokowało dobrze pod kątem potencjalnych wzrostów cen. Przetwórcy wyraźnie chętniej kupowali wtedy surowiec. Inni wznawiali tłoczenie po dłuższej przerwie. Na jakiś czas zwiększyła się także sprzedaż. Nie wiemy, dlaczego obecnie popyt spadł. Być może to właśnie kwestia nieco większego importu w tym okresie. W kategorii jabłek przemysłowych tylko nieznacznie wzrosły stawki oferowane za jabłka na obieranie.

Do września import z Mołdawii i Ukrainy będzie już praktycznie ograniczony jedynie do zapasów wyprodukowanego koncentratu. W obu krajach kończą się zapasy jabłek deserowych, a wraz z nimi malejące dostawy do zakładów. Wiosenne i letnie zakupy oraz przetwórstwo są tam symboliczne. Teoretycznie może się to wydawać dla nas dobrą informacją. Niestety, nie mamy pojęcia ani o skali mołdawskich, ukraiński ani polskich zapasów...

Mołdawia: małe dostawy jabłek przemysłowych

Coraz bliżej do końca sezonu przetwórstwa jabłek, który w Mołdawii zazwyczaj przypada na późną wiosnę. Na tamtejszym rynku niewiele się dziś dzieje. Od początku roku kalendarzowego do końca kwietnia lokalne zakłady skupiły i przetworzyły nieco ponad 2 tysiące ton jabłek przemysłowych.

To bardzo mały wolumen. Najlepszym porównaniem będzie fakt, że największy zakład w Polsce jest w stanie przetworzyć taki tonaż w mniej niż jedną dobę. W ciągu ostatnich lat, w analogicznym okresie, branża skupowała tam 10–15 tysięcy ton jabłek do produkcji soków i koncentratów. Biorąc pod uwagę, że Mołdawia jest największym dostawcą koncentratu jabłkowego do Polski, są to dla nas istotne informacje.

Dlaczego skupiono mało jabłek?

Małe dostawy jabłek przemysłowych tłumaczone są kilkoma czynnikami. Przede wszystkim chodzi o małe zapasy jabłek deserowych w chłodniach. Jak wiemy, automatycznie oznacza to mniejszy wolumen odsortu od jabłek przygotowywanych do sprzedaży. Kolejnym powodem była niska cena skupu. Po jesiennym szczycie zakupów przetwórcy oferowali średnio około 0,53 zł/kg, czyli 2,5 leja/kg, z dostawą do zakładu.

Podobnie wygląda sytuacja na Ukrainie. Zapasy jabłek deserowych najprawdopodobniej całkowicie wyczerpią się w czerwcu, a wraz z nimi symboliczne dostawy surowca. Również tam szczyt skupu, przetwórstwa i sprzedaży to okres jesieni i początku zimy. Jeszcze większy odsetek przetworzonych jabłek niż w Polsce przypada tam na okres zbiorów. 

Wzrosną ceny jabłek przemysłowych?

Zdaniem mołdawskich przetwórców teraz popyt będzie minimalny. Prawdopodobnie surowiec będzie kupował tylko jeden zakład w kraju. Pozostali przedsiębiorcy przygotowują się już do nowego sezonu. Ewentualne wzrosty cen skupu są możliwe dopiero w czerwcu, gdy na rynek trafią ostatnie partie jabłek z chłodni. Niezależnie od kraju, przetwórcy skupiają się już na nowym sezonie, nowych kontraktach i strategii, która dla wielu będzie kluczowa.

W ubiegłym roku Mołdawia była drugim największym źródłem importowanego koncentratu jabłkowego do Polski, choć różnica względem Ukrainy była symboliczna. Sprowadziliśmy stamtąd niemal 11 tysięcy ton koncentratu, czyli ekwiwalent ponad 80 tysięcy ton jabłek przemysłowych. Z kolei w pierwszym kwartale 2026 roku wyraźny prym w dostawach wiedzie już Ukraina.

Źródło: logos-press.md

21. maj 2026 09:27