Na szczęście tymczasowe kazachskie embargo nie dotyczy gruszek. Kraj był ich największym odbiorcą we wrześniu. Gdzie jeszcze wyeksportowaliśmy deserowe gruszki?
Są przeszkody, ale eksport gruszek trwa
Gruszek w tym roku zebraliśmy około 6000 ton mniej niż przed rokiem. Można więc przypuszczać, że to bezpośrednio przełoży się na mniejszy eksport. Pamiętajmy jednak część naszych przedsiębiorców reeksportuje również gruszki z krajów Beneluksu.
Jak wiemy, gruszki są wyjątkiem, jeśli chodzi o białoruskie embargo. Cały czas wysyłane są na Wschód. Jednak nasze możliwości ogranicza sytuacja polityczna. To właśnie w niej należy przede wszystkim szukać przyczyny coraz mniejszego handlu. Od wielu miesięcy funkcjonuje tylko jedno towarowe przejście graniczne w Koroszczynie. Ponadto, największe białoruskie banki są odcięte od międzynarodowego systemu bankowego SWIFT.
Wrześniowe wysyłki
Dlaczego tak bardzo przejmujemy się kierunkiem wschodnim? Ponieważ od lat stanowi on trzon eksportu owoców tego gatunku. Na rynkach Europy Zachodniej na razie nie mamy większych szans. Nieduże wysyłki kierujemy do Skandynawii i krajów bałkańskich. We wrześniu najwięcej owoców poza UE sprzedaliśmy do:
- Kazachstanu - 3340 ton
- Białorusi - 2930 ton
- Ukrainy - 149 ton
Łącznie nasze wysyłki to 6500 ton. We wrześniu 2023 roku wyniosły 8800 ton. Najwięksi odbiorcy wewnątrz UE kupują od nas maksymalnie nieco ponad 100 ton gruszek w miesiącach jesiennych i zimowych. Zatem całkowite odcięcie od rynków wschodnich byłoby fatalną informacją dla wielu przedsiębiorców w Polsce.
Opracowano na podstawie danych PIORiN.

