Cięcie w rejonie Grójca opóźniły mrozy
Mroźny styczeń i luty sprawiły, że cięcie jabłoni w zagłębiu grójeckim było wyraźnie opóźnione. Dziś nadal znajdziemy sadowników, którzy jeszcze nie zaczęli cięcia, choć są już w zdecydowanej mniejszości. Są też nieliczni producenci, którzy celowo wstrzymują się z cięciem do drugiej połowy kwietnia, a nawet do pierwszej połowy maja.
Niezależnie od przyczyn obie grupy doświadczą tych samych plusów i minusów późnego cięcia jabłoni. Czy zalety przeważają nad wadami? Patrząc na silnie rosnące odmiany i uwarunkowania rynkowe, zdecydowanie tak.
Późne cięcie jabłoni – zalety
Obecnie jabłonie są w fazie zielonego pąka. Pierwszą zaletą jest to, że wyraźnie widzimy pąki kwiatowe i pąki liściowe. Ich odróżnienie nie sprawia żadnego problemu. Daje to większą łatwość w dopasowaniu strategii cięcia do każdej odmiany.
Jabłonie w kwietniu i maju mają już za sobą pewien wydatek energetyczny. Im późniejsza faza, tym więcej tkanek zielonych wytwarzają drzewa. W efekcie reakcja na późne cięcie — szczególnie jeśli zrobimy je po kwitnieniu — będzie znacznie słabsza. Tego przecież cały czas oczekujemy, sadząc sady na podkładce M9, i to jest zdecydowanie największa zaleta.
Jest jeszcze ogólny pokrój drzewa i miąższość korony. Im więcej liści w kwietniu, tym wyraźniej widzimy, jak dobrze będą doświetlone owoce. Mając w pamięci słabszą reakcję na cięcie, łatwiej będzie nam „zobaczyć” przyszłe gabaryty każdego drzewka.
Jest jeszcze zaleta, która nie jest do końca oczywista i być może rzadko omawiana. Wiosną drewno, w którym krążą soki, jest bardziej miękkie niż zimą. Niezależnie od tego, czy używamy sekatora ręcznego, czy elektrycznego, energia zużyta na każde cięcie jest mniejsza. Jeśli w ciągu dnia wykonujemy 6, 8 albo 10 tysięcy cięć, ma to znaczenie.
Jeśli ktoś z zasady albo z natury tnie ostro, późne cięcie skutecznie „ostudzi” jego zapędy. Widok pąków, kwiatów i liści sprawia, że podświadomie tniemy ostrożniej. Z kolei jeśli ktoś tnie z natury zachowawczo, ten punkt trzeba przenieść do wad.
Późne cięcie jabłoni – wady
Nie ma produktów i rozwiązań idealnych. W przypadku późnego cięcia pierwszym problemem są utrudnienia logistyczne. Kwiecień i maj to czas intensywnych zabiegów ochrony i innych prac. Czasem zabieg trzeba wykonać „na już”. Gdy w tym czasie mamy nierozdrobnione gałęzie, rodzi to pewne problemy. Zazwyczaj trwają krótko, ale jednak są kłopotliwe.
Za największą wadę późnego cięcia od lat uznawano uszkadzanie pąków, kwiatów i zawiązków przez opadające gałęzie, które zabierały je ze sobą na ziemię. Czy w dobie nadwyżek rynkowych i konieczności przerzedzania to faktycznie wada? Nie brakuje sadowników, którzy uważają ten efekt wręcz za zaletę.
