Część sadowników nadal pali gałęzie po cięciu zimowym

ognisko w sadzie

Chociaż w większości gospodarstw gałęzie po cięciu zimowym są rozdrabniane, to nadal część producentów trzyma się starego sposobu, czyli palenia ognisk. Pamiętajmy jednak, że paląc gałęzie w swoim sadzie narażamy się na mandat ze strony Państwowej Straży Pożarnej.

Wymiatacze i rozdrabniacze zamiast grabi i ognisk. Tak obecnie wygląda w większości gospodarstw wiosenne sprzątanie po cięciu zimowym. Pomimo prototypów, maszyny belujące gałęzie nie są jeszcze często wykorzystywane.

Pewna część sadowników nadal jest wierna starej technice palenia ognisk wiosną. Są to głównie producenci gospodarujący na mniejszych areałach. Bywa, że podczas pogodnych marcowych dni, na horyzoncie w wielu lokalizacjach widać takie właśnie widoki, które nieodzownie kojarzą nam się z wiosną.

Wiąże się to jednak ze sporym ryzykiem. Niedopilnowany ogień to w skrajnych przypadkach również ryzyko pożaru. Jeśli mamy „życzliwego” sąsiada i poinformuje on o fakcie straż pożarną, to możemy liczyć z mandatem. Wiele zależy tez od podejścia okolicznych jednostek. W zagłębiach sadowniczych można liczyć często na wyrozumiałość.

Metoda ta, choć niedozwolona, bardziej pracochłonna i czasami nieco kłopotliwa ma niewątpliwie jedną znaczącą zaletę. Temperatura jaka panuje w opisywanym ognisku jest wystarczająca, aby skutecznie pozbyć się wszelkich patogenów, jakie pozostały na obciętych zimą gałęziach.

14 KOMENTARZE

  1. Sadownik dostaje mandat za spalanie gałązek drewnianych, a płonące wysypiska śmieci wręcz odwrotnie – nagrody dostają za utylizację śmieci do atmosfery.

  2. W całej unji pala byłem na wyspach. Wszystkie liście na 4 ha palone. Pytany właściciel 'wolność Tomku w swoim domku’Tylko w Polsce trzeba się napierdalać.

  3. Palenie gałęzi jest procesem bardzo potrzebnym dla klimatu, gdyż zastępuje on naturalne pożary lasów, bez których ziemia mogłaby nie przetrwać, a mandaty za palenie gałęzi to totalny idiotyzm. Wystarczy tylko podchodzić z rozumem i nie palić dużych ilości gałęzi na raz w suche i upalne dni, aby noe spowodować pożaru. To wszystko. Wszystkim hajterom życzę aby mogli poczuć prawdziwy zapach wiosny- zapach palonych gałęzi i siana.

      • Dodatkowo popiół jest bardzo dobrym nawozem pod rośliny, które lubią zasadowy odczyn gleby, a po późniejszym zakwaszeniu gleby można bo sypać nawet pod różaneczniki, czy hortensje. Pozdrowionka
  4. Ja mam dom obok działek i pierdolę tych działkowców palą wszystko syf cały czemu oni nie płacą za wywóz śmieci a produkują dużo przeważnie odpadów tzw. zielonych zamiast je utylizować to palą razem ze śmieciami które produkują na działkach bo pić się chce jeść się chce a opakowania do ognia potem wpierdalają ekologiczne warzywka bo swoje śmiechu warte jebać ich mandatami z górnej półki

  5. Witam! Uwazam, że palenie gałązek i lisci w odpowiedniej porze roku to dobre! Spalam patogeny i inne drobnoustroje. Popiół jest cenny jako nawóz! To niech mi nikt nie mowi ze to nie ekologiczne!!! Cos o tym wiem!! Popiół jest cennym skladnikiem gleby!! Poczytajcie! Nie wolno tylko palic lisci i galezi kiedy kwitną kwiaty a motyle,pszczoly budzą sie do życia.. pozdrawiam

  6. Urzędnik chce być ważny i wydaje kuriozalne zarządzenie od 1000 lat spala się liście gałęzie a obecnie zakaz to tak jak ratuje się skrzek żab a zabija nienarodzone dzieci!! Świat zwariował!!!!!!!!!!!!!!!!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Wpisz swoje imię
Wpisz treść komentarza

Polityka Prywatności