Eksport jabłek w maju „zwalnia” w każdym sezonie. To miesiąc nowalijek i truskawek, więc popyt na jabłka słabnie nie tylko w Polsce.
W maju za granicę wysłaliśmy ogółem prawie 68 tysięcy ton jabłek deserowych. To znaczący spadek względem kwietnia i nieco mniej niż w maju ubiegłego roku. Głównej przyczyny spadków należy raczej doszukiwać się we wcześniejszej wegetacji i bardzo dużej dostępności tegorocznych warzyw i owoców, także z południa Europy.
Kolejny miesiąc z rzędu najwięcej jabłek wyeksportowaliśmy do Kazachstanu (9500 ton). Na drugim miejscu znalazła się Białoruś (5800 ton). Z kolei od trzeciego miejsca znajdziemy 10 krajów europejskich (z wyjątkiem Egiptu). Jeśli chodzi o wolumen to na szeroko rozumiany Zachód sprzedaliśmy 40 tysięcy ton jabłek. Z kolei kierunek wschodni to 18 tysięcy ton. Podobną sytuację obserwowaliśmy w kwietniu.
Późną wiosną i latem naturalnie maleje znaczenie dalekich rynków. Znacznie mniej niż jesienią i zimą eksportujemy do Indii, Wietnamu czy na Bliski Wschód. Przede wszystkim wynika to z faktu, że tamtejsi odbiorcy przestawiają się na dostawy z południowej półkuli. Niżej załączamy diagram prezentujący geografię wysyłek w maju.
Struktura eksportu jabłek w maju. Opracowanie własne na podstawie danych GUS

