cięcie sadu
StoryEditorMateriał promocyjny

Elektryki „wagi ciężkiej”. Który sadownik będzie z nich zadowolony?

Data:  10 luty 2023Autor:
10 luty 2023
Często mówimy, że mamy „coś za coś”. Powiedzenie świetnie pasuje do najdroższych sekatorów elektrycznych. Duży wydatek daje nam wydajność i większe możliwości. Niemniej narzędzia te nie sprawdzą się w każdym sadzie.

Rynek sekatorów elektrycznych w Polsce rośnie od kilku lat. Obok narzędzi najtańszych, kompaktowych, tych średniej i wysokiej klasy, mamy jeszcze kilka urządzeń „wagi ciężkiej”. Chodzi o modele o największej średnicy cięcia, które nie sprawdzą się w każdej uprawie, a w wybranych przypadkach.
Na rynku dominują modele dwóch producentów: Felco 822 oraz Electrocoup F3020 z głowicą MAXI. Oba sekatory kosztują ponad 9000 złotych brutto. Nie zapominajmy jednak, że cena ta, wynikająca z konstrukcji i użytych materiałów, ma czemuś służyć.
Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na maksymalną średnicę cięcia. Pierwszym modelem usuniemy gałęzie do 45 mm, a drugim do 55 mm. Inne jest także przełożenie napędu. Ostrza zamykają się wolniej, ale z większą siłą. Cena wynika także z materiałów użytych do pracy przy największych obciążeniach.
Cena i szybkość pracy sprawiają, że te narzędzia raczej nie sprawdzą się w karłowych sadach jabłoniowych. Nie sprawdzą się także wszędzie tam, gdzie chcemy szybciej pozbywać się większej liczby cieńszych gałęzi...
Z drugiej strony jest to rozwiązanie cenione przez producentów wiśni, śliw, czereśni czy orzechów. W tych sadach wykonujemy mniej cięć gałęzi o większej średnicy. W cięciu tych gatunków nie potrzebujemy także dużej szybkości pracy. Narzędzia „wagi ciężkiej”, jak relacjonują nam sadownicy, świetnie sprawują się również przy karczowaniu wszystkich rodzajów sadów.
23. styczeń 2026 02:14