Sad24
StoryEditorMateriał promocyjny

Integrowana ochrona roślin – jakie bariery utrudniają jej wdrożenie?

Data:  22 września 2026Autor:
22 września 2026

Brak wdrożenia nowych metod ochrony nie zawsze oznacza brak wiedzy lub przekonania sadownika. O decyzji mogą decydować przede wszystkim ekonomia gospodarstwa, dostępność pracowników i możliwość organizacji dodatkowych zabiegów czy monitoringu.

Brak wdrożenia nowych metod ochrony nie zawsze oznacza brak wiedzy lub przekonania sadownika. O decyzji mogą decydować przede wszystkim ekonomia gospodarstwa, dostępność pracowników i możliwość organizacji dodatkowych zabiegów czy monitoringu.

Dlaczego sadownik nie wdraża IOR? Sama ankieta nie daje pełnej odpowiedzi

Czy brak wdrożenia nowych metod integrowanej ochrony oznacza, że producent nie jest do nich przekonany? Niekoniecznie. Badania prowadzone w projekcie SUPPORT pokazują, że pytanie rolników o opinie, potrzeby i nastawienie to za mało, aby zrozumieć ich decyzje. Dopiero zestawienie deklaracji producenta z rzeczywistymi danymi ekonomicznymi i technicznymi gospodarstwa pozwala zobaczyć, czy dane rozwiązanie jest w jego warunkach możliwe do zastosowania. Ma to szczególne znaczenie w integrowanej ochronie roślin, gdzie barierą może być nie brak wiedzy, ale chociażby koszt pracy czy możliwości organizacyjne gospodarstwa.

Takie podejście zastosowali naukowcy z Business Economics Group na Wageningen University w ramach europejskiego projektu SUPPORT. Emmanuel Ahovi, Jaap Sok i Alfons Oude Lansink zwracają uwagę na istotny problem badań nad wdrażaniem zrównoważonych praktyk rolniczych.

Bardzo często pytamy producenta: czy zna dane rozwiązanie, jak je ocenia, czy widzi potrzebę jego stosowania i czy zamierza je wdrożyć. Na tej podstawie próbujemy następnie wyjaśnić, dlaczego jedne technologie są szybko przyjmowane przez gospodarstwa, a inne znacznie wolniej. Tymczasem to, co producent chciałby zrobić, nie zawsze jest tym samym, co w danych warunkach gospodarstwa może zrobić.

Producent jest przekonany do rozwiązania, ale go nie wdraża. Dlaczego?

W przypadku integrowanej ochrony roślin to szczególnie ważne pytanie. IOR nie oznacza przecież zastosowania jednego produktu czy wykonania jednego dodatkowego zabiegu. W zależności od uprawy może wymagać intensywniejszego monitoringu, dodatkowych lustracji, większej liczby czynności wykonywanych ręcznie czy zmiany organizacji ochrony.

A to oznacza czas, pracę i koszty. Autorzy badania podają prosty przykład: część praktyk IOR wymaga większych nakładów pracy. W krajach, w których praca jest droga, automatycznie podnosi to koszt wdrożenia. Jeżeli producent rezygnuje z takiego rozwiązania, nie musi to zatem oznaczać, że nie wierzy w IOR, nie zna jego zasad albo nie dostrzega korzyści. Może to być racjonalna decyzja ekonomiczna wynikająca z możliwości konkretnego gospodarstwa. I właśnie tego nie zobaczymy, jeżeli ograniczymy badanie wyłącznie do odpowiedzi udzielonych w ankiecie.

Co naprawdę decyduje o wdrożeniu IOR?

W ramach SUPPORT przeprowadzono badanie wśród gospodarstw uczestniczących w unijnej sieci FADN – Farm Accountancy Data Network – również w Polsce. Istotą badania było połączenie dwóch rodzajów informacji. Pierwszą stanowiły odpowiedzi samych producentów dotyczące m.in. ich postaw, postrzegania i preferencji związanych z wdrażaniem IOR.

Drugą – istniejące w FADN dane finansowe i techniczne gospodarstw. Takie zestawienie pozwala sprawdzić nie tylko, co producent deklaruje, ale również, w jakich realiach ekonomicznych i organizacyjnych podejmuje decyzję. Możemy dzięki temu analizować, czy określone nastawienie do IOR jest związane np. ze strukturą gospodarstwa albo jego sytuacją finansową.

image
Konferencja na uniwersytecie w Wageningen
FOTO: Dorota Łabanowska-bury

W sadownictwie ten mechanizm widać szczególnie dobrze

Z punktu widzenia producenta owoców takie spojrzenie jest bardzo praktyczne. Możemy zaproponować rozwiązanie, które z punktu widzenia biologii agrofaga jest uzasadnione. Jeżeli jednak jego wdrożenie wymaga znacznego zwiększenia nakładów pracy, dodatkowego monitoringu lub zmian organizacyjnych, producent musi uwzględnić te elementy w rachunku ekonomicznym gospodarstwa.

Dlatego pytanie: „Czy zastosowałby Pan/Pani tę metodę?” daje tylko część informacji. Znacznie ciekawsze staje się zestawienie odpowiedzi z pytaniami: jakie są zasoby gospodarstwa, jaka jest jego struktura, ile kosztuje praca i czy gospodarstwo ma ekonomiczne oraz organizacyjne możliwości wdrożenia rozwiązania? Dopiero wtedy możemy próbować określić rzeczywistą barierę.

To ważne także z perspektywy firm wprowadzających nowe technologie. Jeżeli producent nie wdraża rozwiązania, nie zawsze odpowiedzią powinna być kolejna kampania informacyjna. Problem może leżeć nie w świadomości producenta, ale w ekonomice lub praktycznej wykonalności technologii.

Od FADN do FSDN – więcej niż rachunkowość gospodarstwa

Autorzy badania zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt. Sieć FADN, która jest rozwijana w kierunku Farm Sustainability Data Network (FSDN), może być nie tylko źródłem danych rachunkowych.

Połączenie informacji ekonomicznych i technicznych z badaniami dotyczącymi zachowań producentów tworzy podstawę do znacznie dokładniejszej analizy decyzji podejmowanych w gospodarstwach. Może to mieć bezpośrednie przełożenie na sposób projektowania instrumentów wspierających IOR. Jeżeli bowiem wiemy, że barierą jest brak wiedzy, potrzebne może być doradztwo. Jeśli problemem są koszty pracy lub struktura gospodarstwa, potrzebne mogą być zupełnie inne rozwiązania.

Najpierw poznajmy przyczynę, później proponujmy rozwiązanie

To prawdopodobnie najważniejszy praktyczny wniosek z badania SUPPORT. Nie można zakładać, że brak wdrożenia określonej praktyki oznacza brak zainteresowania zrównoważoną ochroną roślin. Za decyzją producenta mogą stać ograniczenia finansowe, techniczne, organizacyjne czy strukturalne, których nie ujawni standardowa ankieta dotycząca postaw.

Dlatego, jeśli chcemy skuteczniej wdrażać integrowaną ochronę w europejskich gospodarstwach, potrzebujemy nie tylko wiedzieć, co producenci myślą o nowych rozwiązaniach, ale również rozumieć warunki, w których podejmują swoje decyzje.

Dla sadownictwa ma to szczególne znaczenie. Ostatecznie nawet najlepsza technologia ochrony będzie rozwiązaniem praktycznym dopiero wtedy, kiedy producent będzie mógł ją technicznie, organizacyjnie i ekonomicznie włączyć do technologii prowadzenia sadu.

Materiał opracowany na podstawie publikacji Emmanuela Ahoviego, Jaapa Soka i Alfonsa Oude Lansinka z Business Economics Group, Wageningen University, przygotowanej w ramach projektu SUPPORT. Projekt otrzymał dofinansowanie z unijnego programu badań i innowacji Horyzont Europa w ramach umowy o dotację nr 101084527.

 

Dorota Łabanowska-Bury

Hanka Sobczyńska

Spółdzielnia Ogrodnicza w Grójcu

 

 

22. wrzesień 2026 14:10